logowanie rejestracja

Zaloguj się na swoje konto

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Utwórz konto

Pola wymagane są oznaczone gwiazdką (*).
Nazwa *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Powtórz hasło *
E-mail *
Powtórz e-mail *
reklama
Trudno o żonę na gospodarstwo fotolia

Trudno o żonę na gospodarstwo

Napisał  Wrz 03, 2017

Standard życia na polskich wsiach w ostatnim dziesięcioleciu znacznie się poprawił. W wielu z nich istnieją markety pozwalające zrobić większe zakupy, sieć dróg zapewnia sprawny dojazd do miasta, a wszechobecny internet ułatwia załatwienie wielu spraw na odległość czy szybkie odszukanie potrzebnych informacji i wiadomości rolniczych.

Zmieniły się gospodarstwa przypominające coraz częściej przedsiębiorstwa, będące sposobem na biznes. Zmieniają się również sami rolnicy. Dostęp do zaawansowanej techniki rolniczej, dopłaty, możliwość dzielenia się z innymi swoimi doświadczeniami i osiągnięciami poprzez portale rolnicze, fora internetowe czy nagrywanie i publikowanie tam własnych filmów sprawił, że rolnictwo nie jest dla gospodarzy już tylko źródłem utrzymania, ale również pasją. I coraz częściej pasja ta przekłada się na potrzebę poszerzania swojej wiedzy w szkołach średnich czy na studiach.

Dziś wielu, zwłaszcza młodych rolników, stanowi coraz szersze grono wyedukowanego społeczeństwa.

Jednocześnie jednak istnieje duże zapotrzebowanie na programy randkowe dla rolników, z forów internetowych i wypowiedzi samych zainteresowanych można wywnioskować, że jest spory problem ze znalezieniem partnerki do wspólnego życia na gospodarstwie.

Dlaczego kobiety uciekają ze wsi do miast?

Niestety, prawdopodobnie wszystkiemu winne są stereotypy i moda. Z jednej strony dla wielu kobiet życie w wielkim mieście jest „trendy”, buduje wizerunek młodej businesswoman - wykształconej, robiącej karierę w korporacji, a po pracy spotykającej się z przyjaciółką w fitness klubie czy przemierzającej korytarze galerii handlowej.

Z drugiej strony, cały czas pokutuje stereotyp kobiety ze wsi – żony przy mężu, zahukanej i zaniedbanej, której jedynym zajęciem jest prowadzenie domu i wychowywanie dzieci, ewentualnie doglądanie inwentarzu na podwórku. Taki wizerunek zdecydowanie nie jest na czasie.

Co w tej sytuacji można zaradzić?

Zachęcanie do wytrwałego poszukiwania wybranki, dla której model rodziny z tradycyjnym podziałem na role jest odpowiedni i ważny, stanowi małe pocieszenie. To gatunek już prawie wymarły. Pesymistycznie brzmi również cierpliwe wyczekiwanie momentu aż trendy się odmienią i kult chłopa powróci ;-) Może chociaż warto uczepić się myśli, że istnieją kobiety, dla których przyroda, zwierzęta, ogrodnictwo czy rolnictwo stanowią pasję i z własnej nieprzymuszonej woli chcą się realizować na wsi?

Tymczasem życzymy wszystkim singlom zamieszkującym wsie, aby w tych trudnych czasach szybko odnaleźli swoją drugą połowę.

reklama
reklama reklama reklama reklama
reklama

Ogłoszenia

 
reklama