78 tys. indyków do utylizacji po wykryciu ogniska ND
(Newcastle disease) ND nie ustępuje. Na terytorium naszego kraju wykryto kolejne ognisko rzekomego pomoru drobiu.
Sytuacja epizootyczna w polskim sektorze drobiarskim pozostaje wyjątkowo napięta po zidentyfikowaniu 4 sierpnia 2025 roku kolejnego ogniska rzekomego pomoru drobiu w miejscowości Pełki, znajdującej się w gminie Bieżuń, powiat żuromiński, województwo mazowieckie. Choroba dotknęła komercyjne gospodarstwo hodowlane, w którym znajdowało się aż 78 040 indyków przeznaczonych na ubój. Po potwierdzeniu zakażenia przez Państwowy Instytut Weterynaryjny - Państwowy Instytut Badawczy w Puławach, natychmiast przystąpił do działań zmierzających do całkowitej eliminacji ogniska infekcji.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami dotyczącymi zwalczania szczególnie groźnych chorób, wszystkie ptaki zostały poddane humanitarnemu uśmierceniu. Tusze zostały przekazane do unieszkodliwienia w zakładzie utylizacyjnym, a całe gospodarstwo objęto intensywnymi procesami oczyszczania i dezynfekcji, mającymi na celu wyeliminowanie patogenu. Powiatowy lekarz weterynarii wdrożył restrykcyjne środki bioasekuracyjne poprzez wyznaczenie dwóch stref ograniczeń wokół ogniska choroby: strefy ochronnej o minimalnym promieniu 3 kilometrów oraz strefy nadzoru obejmującej co najmniej 10 kilometrów. W obrębie tych stref wprowadzone zostały zakazy dotyczące przemieszczania drobiu, jaj oraz produktów drobiowych. Dodatkowo, w strefie nadzoru podjęto wzmożony monitoring zdrowotny ptaków w pobliskich gospodarstwach.
Rzekomy pomór drobiu (ND) nie odpuszcza: Nowe ogniska w Wielkopolsce i województwie łódzkim
Statystyki przedstawione przez Państwowy Instytut Weterynaryjny - PIB obrazują rozległe konsekwencje wywołane przez Newcastle disease dla polskiego sektora drobiarskiego w bieżącym roku. W gospodarstwach komercyjnych wykryto już 45 ognisk choroby, które objęły w sumie ponad 4,5 miliona sztuk drobiu. Równie poważne straty odnotowano w sektorze niekomercyjnym - pojawiły się tam 33 ogniska, obejmujące razem 1 245 ptaków w niewielkich gospodarstwach przyzagrodowych. Wirus odpowiedzialny za rozwój choroby przenosi się bardzo łatwo, głównie drogą kropelkową oraz poprzez kontakt ze skażonymi paszami, wodą, sprzętem czy odzieżą osób zajmujących się obsługą stad. Tak szybkie rozprzestrzenianie patogenu wymaga natychmiastowej interwencji weterynaryjnej na szeroką skalę, aby ograniczyć dalsze szkody oraz zapobiec przenoszeniu się infekcji na kolejne gospodarstwa. Rolnicy utrzymujący drób są zachęcani do zachowania maksymalnej ostrożności i monitorowania zdrowia swoich stad. W przypadku zaobserwowania niepokojących objawów chorobowych powinni bezzwłocznie zgłaszać je właściwym służbom weterynaryjnym, umożliwiając szybką reakcję oraz ograniczenie dalszego ryzyka.
(rzw) Źródło: GIW
Choroba niebieskiego języka na Opolszczyźnie: GIW potwierdza kolejne ognisko u bydła
Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.