REKLAMA

Ekspansja jaj i drobiu z Ukrainy: Wielka Brytania staje się polem bitwy handlowej

Piotr Nowak
08.01.2026
chat-icon 0

Gwałtowny wzrost importu produktów drobiarskich z Ukrainy na rynek brytyjski wywołuje falę niepokoju wśród tamtejszych producentów oraz dotychczasowych liderów eksportu, w tym Polski. Sytuacja ta staje się punktem zapalnym w debacie nad równością standardów produkcji i przyszłością umów o wolnym handlu.

fot. Paweł Pąk
REKLAMA

Na brytyjskim rynku drobiarskim rośnie napięcie spowodowane coraz większym napływem produktów z Ukrainy. Brytyjscy hodowcy odczuwają dysproporcję w warunkach konkurencji, ponieważ, w przeciwieństwie do nich, importerzy ze Wschodu nie są zobowiązani do przestrzegania tak surowych norm sanitarnych, handlowych czy dotyczących dobrostanu zwierząt. Przedstawiciele branży na Wyspach zarzucają rządowi brak działań w obronie krajowego rolnictwa, wskazując, że zbytnia liberalizacja handlu uderza w ich zyski i przyszłość sektora. Obecna sytuacja to efekt umowy o wolnym handlu zawartej pomiędzy Wielką Brytanią a Ukrainą w 2022 roku.

Porozumienie znosi cła i kontyngenty, obejmując również jaja i przetwory drobiowe do 1 kwietnia 2026 roku. Ostateczne decyzje dotyczące przyszłości tych regulacji zapadną w pierwszym kwartale 2026 roku, prawdopodobnie w atmosferze intensywnego lobbingu przemysłu drobiarskiego, który domaga się zaostrzenia zasad importu. Ukraina szybko stała się największym eksporterem jaj na Wyspy, a rynek brytyjski zaczął odgrywać kluczową rolę w strukturze eksportu ukraińskich produktów, stanowiąc obecnie blisko 11% ich całkowitego zbytu. Takie zmiany szczególnie dotkliwie odczuwają polscy producenci, dla których Wielka Brytania była przez lata jednym z głównych rynków zbytu. Polska, mimo wypracowania silnej pozycji na tamtejszym rynku, zaczyna tracić udziały na rzecz tańszych dostawców z Ukrainy. Z analizy Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz wynika jednoznacznie, że konkurencja w sektorze jaj konsumpcyjnych została przez Polskę przegrana. Już w 2025 roku Ukraina wyprzedziła polskich dostawców w wielkości eksportu na Wyspy.

Zjawisko to unaocznia szerszy problem, z jakim mierzą się rolnicy w Polsce i Europie, mianowicie trudne warunki rywalizacji z producentami spoza UE, które nie muszą spełniać kosztownych wymagań sanitarnych czy ekologicznych obowiązujących w krajach członkowskich, a przy tym korzystają ze zniesionych barier celnych. Decyzje podejmowane w Londynie w nadchodzących miesiącach będą ważne dla przyszłości polskiego eksportu drobiarskiego. Pytanie brzmi: czy brytyjski rząd pod naciskiem własnych producentów zdecyduje się na zmiany, które pozwolą wyrównać warunki konkurencji i przywrócą nadzieję polskim dostawcom?
(rpf) Źródło: kipdip

chat-icon 0

REKLAMA

Polecane

Komentarze (0)

Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin


REKLAMA

Zobacz więcej

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA