Globalny przełom na rynku drobiu – Chiny wyrastają na trzeciego eksportera świata
Gwałtowny rozwój potencjału produkcyjnego w Azji doprowadził do przewartościowania dotychczasowych szlaków handlowych w branży mięsnej. Dlaczego asortyment z Pekinu stanowi zagrożenie dla pozycji południowoamerykańskich dostawców?
Chińska ekspansja na rynku drobiu – rekordowy wzrost eksportu
Istota tej rynkowej rewolucji tkwi w precyzyjnym dopasowaniu struktury wysyłek: Chiny wciąż sprowadzają z zagranicy elementy mniej popularne na Zachodzie, takie jak kurze łapki, natomiast na eksport kierują przede wszystkim pożądane elementy piersiowe. Jak wynika z danych rynkowych za pierwsze pięć miesięcy 2026 roku, filety z piersi kurczaka stanowiły ponad połowę całego wolumenu wywiezionego z tego kraju, bezpośrednio uderzając w domenę eksportową Brazylii. Przedstawiciele Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) zauważają: „W międzynarodowym środowisku drobiarskim coraz więcej dyskutuje się o transformacji chińskiego sektora drobiarskiego i jego rosnącym znaczeniu w handlu międzynarodowym”. Tylko w okresie od stycznia do maja 2026 roku chiński eksport sięgnął 546 tys. ton, co oznacza dynamikę wzrostu na poziomie 51 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Dla porównania, w całym 2025 roku zagraniczna sprzedaż z Chin wyniosła 1,1 mln ton (skok o 41 proc. rok do roku), co dowodzi, że produkcja rozwijana dotąd w cieniu popytu wewnętrznego zaczyna zalewać rynki zagraniczne.
Według analityków Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA), łączny eksport drobiu z Chin w całym 2026 roku osiągnie poziom 1,4 mln ton. Jeśli ten prognozowany scenariusz się spełni, Państwo Środka stanie się trzecim największym światowym eksporterem drobiu, ustępując miejsca jedynie Brazylii oraz Stanom Zjednoczonym. Długoterminowe prognozy zakładają, że w ciągu najbliższej dekady udział Chin w światowym handlu drobiem ustabilizuje się na poziomie około 9,5 proc. Redakcja KIPDiP podkreśla, że zmiana układu sił może mocno namieszać na rynkach z dotychczasową dominacją ekspertów z Ameryki Południowej. Dla polskich hodowców pojawienie się tak potężnego konkurenta w segmencie mięsa białego oznacza konieczność śledzenia globalnych cen filetów i dalszego podnoszenia efektywności kosztowej w krajowych fermach.
(rzw) Źródło: kipdip
Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.