REKLAMA

Jurgiel o rządach PO-PSL w rolnictwie: nieudolność, opieszałość, nepotyzm

Redakcja - Prawo i Finanse
12.05.2016
Lubię to
Lubię to
0
Super
Super
0
Haha
Haha
0
Smutny
Smutny
0
Szok
Szok
0
Zły
Zły
0
chat-icon 0

Nieudolność, nieskuteczność, opieszałość, nepotyzm, brak działań wyprzedzających, arogancja wobec organizacji rolniczych - tak minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel określił rządy koalicji PO i PSL w obszarze rolnictwa. Jako przykład patologii podał zatrudnianie krewnych w agencjach.

PAP / Paweł Supernak
REKLAMA

Nieudolność, nieskuteczność, opieszałość, nepotyzm, brak działań wyprzedzających, arogancja wobec organizacji rolniczych - tak minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel określił rządy koalicji PO i PSL w obszarze rolnictwa. Jako przykład patologii podał zatrudnianie krewnych w agencjach.

"Polityce rolnej brakowało spójności, cechowała ją fragmentaryczność działania, podszyta brakiem kompetencji. Nic dziwnego, że obecnie w wielu dziedzinach na wsi mamy do czynienia z trudną sytuacją" - powiedział w środę w Sejmie.

Według niego brak reakcji rządu i opóźnione działania doprowadziły do destabilizacji na podstawowych rynkach w Polsce. Olbrzymie trudności - jak mówił - przeżywa polskie mleczarstwo. "Zgoda na rezygnację z kwotowania produkcji mleka, a także obłożenie rolników olbrzymimi karami za przekroczenie limitów, pogorszyły wydatnie sytuację na tym rynku" - mówił. "Tragiczna" jest - jak podkreślił - sytuacja na rynku mięsa wieprzowego i w chowie trzody chlewnej, a regres w produkcji rolniczej nastąpił w niemal wszystkich obszarach.

Poprzednia ekipa - przekonywał - dopuściła do niekontrolowanej sprzedaży polskiej ziemi. Minister rolnictwa uznał także, że nie podejmowano znaczących działań, by niwelować różnice między miastem a wsią.

"Rozwój gospodarczy obszarów wiejskich został wyraźnie zahamowany, na gorszą jakość życia wpływają także zaniedbanie i braki w infrastrukturze technicznej i społecznej. Wnikliwa i wszechstronna ocena polityki rolnej i społecznej (...) której dokonaliśmy, pokazuje jak szkodliwe okazały się 8-letnie rządy koalicji PO-PSL. Ministrowie Marek Sawicki i Stanisław Kalemba w znacznej mierze osobiście są odpowiedzialni za regres w niemal wszystkich branżach produkcji rolniczej" - powiedział Jurgiel.

Według ministra funkcjonowanie resortu rolnictwa obrazuje zjawisko wydawania środków - z budżetu agencji przeznaczonego na promocję instrumentów pomocowych dla rolników - na działania wizerunkowe rządzącej wówczas koalicji, takie jak spoty, reklamy i audycje "w środkach masowego przekazu przychylnych partiom rządzącym". Jak mówił, łącznie w latach 2008-15 na działania promocyjno-informacyjne wydano 36 mln 166 tys. zł.

Minister mówił także o nadużyciach przy realizacji projektu w zakresie szkolenia zatrudnionych w rolnictwie i leśnictwie w latach 2011-2015 przez Fundacje Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAPA). Wydano - według niego - na ten cel 3,4 mln zł, realizując działania promocyjne. Spoty telewizyjne promujące prezesa ARiMR i ówczesnego ministra rolnictwa zamawiane w 2011 r. podczas kampanii wyborczej były opłacane przez ARiMR - dodał.

"Szczytem arogancji władzy i skandalem" - mówił - jest zapłacenie 25 tys. zł dwutygodnikowi "Gala" za wywiad sponsorowany z ministrem rolnictwa w okresie przedwyborczym - zaznaczył Jurgiel.

Inny przykład patologii wymieniony przez Jurgiela to "nepotyzm i kumoterstwo w agencjach". Według niego faworyzowano krewnych przy zatrudnianiu, wynagradzaniu i nagradzaniu. Według Jurgiela w latach 2008-2012, 23 z 81 członków kierownictwa ARiMR miało członka rodziny lub osobę bliską w agencji.

Działalność Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa skrytykował też za sposób zamawiania systemów informatycznych. Wiele z takich usług - powiedział - zamawiano bez przetargu, tolerowano opóźnienia w realizacji systemów informatycznych.

Zdaniem szefa resortu rolnictwa, nieprawidłowa była w ARiMR polityka płacowa. "Przeprowadzony audyt wykazał znaczną niegospodarność w wydawaniu środków przez tę instytucję oraz wykorzystywanie środków publicznych na cele partii rządzących" - powiedział Jurgiel.

Za skandaliczne uznał przyznawanie krewnym nagród o wiele wyższych niż otrzymywali inni na podobnych stanowiskach. Ponadto - według ministra - osoby te były specjalnie traktowane pod względem czasu pracy. W latach 2008-2015 - podał - łączna wysokość nagród przyznanych wszystkim pracownikom Agencji wyniosła 281 mln zł, z czego nieproporcjonalnie wysoka część tych nagród przypadała na kadrę kierowniczą.

Zdaniem ministra nieprawidłowości występowały także w Agencji Nieruchomości Rolnych. Jak podał, w 2015 r. znacznie pogorszyła się sytuacja ekonomiczna w spółkach hodowlanych w wyniku wprowadzenia zmian w dopłatach bezpośrednich. W efekcie tych zmian spółki otrzymały o 47 mln zł mniej - wskazał.

Jurgiel mówił także o nieprawidłowościach w stadninie koni arabskich w Janowie Podlaskim, co m.in. - mówił - wykazały kontrole NIK i CBA. Chodziło - według niego - m.in. o niekorzystną umowę finansową z firmą Polturf, która organizowała aukcje koni arabskich.

Zastrzeżenia ministra dotyczyły także funkcjonowania Agencji Rynku Rolnego. "Brak było w ARR przyjętych jednolitych sformalizowanych zasad dotyczących zlecania przez Agencję usług obejmujących działania informacyjno-promocyjne" - powiedział minister. Dodał, że Agencja płaciła za usługi promocyjne, które nie były zamawiane. (PAP)

Lubię to
Lubię to
0
Super
Super
0
Haha
Haha
0
Smutny
Smutny
0
Szok
Szok
0
Zły
Zły
0
chat-icon 0

REKLAMA

Polecane

Komentarze (0)

Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin


REKLAMA

Zobacz więcej

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA