REKLAMA

KFC pompuje miliony w lokalny drób, a Indie tracą rynki zbytu – raport z rynku drobiu

Piotr Nowak
18.03.2026
chat-icon 0

Dynamiczne zmiany na światowym rynku drobiarskim pokazują, jak silnie strategie gigantów gastronomicznych oraz konflikty międzynarodowe kształtują rentowność produkcji rolniczej. Zapraszamy do analizy trendów, które z jednej strony dają potężny impuls brytyjskim hodowcom, a z drugiej paraliżują handel jajami w Azji Południowej.

fot. Adobe Stock
REKLAMA

Brytyjski sektor drobiarski otrzymał właśnie potężny zastrzyk optymizmu od sieci KFC, która zdecydowała się na znaczące zwiększenie udziału kurczaków pochodzących od krajowych producentów. Zgodnie z nowymi założeniami, do końca 2026 roku udział brytyjskiego drobiu w ofercie sieci ma osiągnąć poziom 35%, co przełoży się na roczne dostawy rzędu 82,7 tys. ton. Głównym motorem tej zmiany jest wprowadzenie do menu skrzydełek pochodzących wyłącznie z brytyjskich ferm (w samym 2025 roku sprzedano ich ponad 164 mln sztuk). Nowa strategia ma przynieść lokalnemu sektorowi drobiarskiemu około 100 mln funtów rocznie, a głównym beneficjentem tych zmian zostanie firma 2 Sisters Food Group. KFC zapowiada przy tym dalsze podnoszenie standardów dobrostanu zwierząt, choć zaznacza, że piersi z kurczaka nadal będą częściowo importowane, ponieważ krajowa produkcja nie jest w stanie w pełni zaspokoić ogromnego popytu.

Zupełnie inne nastroje panują w Indiach, gdzie tamtejszy sektor drobiarski mierzy się z nagłym załamaniem handlu zagranicznego wywołanym konfliktem na Bliskim Wschodzie. Od 1 marca 2026 roku Indie zostały zmuszone do wstrzymania eksportu jaj do krajów Zatoki Perskiej, w tym do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Omanu oraz Kataru. Paraliż szlaków transportowych i problemy logistyczne uderzyły w handel o ogromnej skali, wcześniej z Indii wyjeżdżało średnio 10 mln jaj dziennie. Skutki tego przestoju są dotkliwe: nadpodaż towaru, który nie może opuścić kraju, doprowadziła do gwałtownego spadku cen jaj na indyjskim rynku krajowym. Ta sytuacja dobitnie przypomina, że globalne powiązania handlowe, choć dochodowe, są niezwykle wrażliwe na zawirowania polityczne, które mogą w kilka dni zmienić stabilny zysk w rynkową niepewność.

Podsumowując, podczas gdy rynek w Wielkiej Brytanii stawia na lokalność i bezpieczeństwo dostaw, sytuacja w Indiach jest przestrogą przed zbyt silnym uzależnieniem od eksportu w niestabilnych regionach świata. Dla nowoczesnego rolnika płynie stąd jasny wniosek: dywersyfikacja rynków zbytu i śledzenie trendów konsumenckich w największych sieciach to dziś absolutna podstawa planowania produkcji.
(rzw) Źródło: kipdip

chat-icon 0

REKLAMA

Polecane

Komentarze (0)

Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin


REKLAMA

Zobacz więcej

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA