Kryzys na europejskim rynku jaj: Grypa ptaków i puste półki uderzają w konsumentów
Europejski rynek drobiarski zmaga się z niedoborem jaj, który skutkuje gwałtownymi podwyżkami cen oraz brakami towaru w największych sieciach handlowych. Problem, który początkowo dotyczył lokalnych rynków, przerodził się w kryzys o skali kontynentalnej, uderzając szczególnie mocno w producentów i konsumentów w Holandii, Niemczech oraz Polsce.
Drastyczny spadek podaży jaj w Europie wynika przede wszystkim z nieustępliwej presji wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI). Choroba ta spowodowała ogromne straty w stadach niosek u kluczowych europejskich producentów, w tym we Włoszech, które niedawno odnotowały dwa nowe ogniska, skutkujące likwidacją prawie miliona kur. Szczególnie trudna sytuacja panuje w Holandii, stanowiącej filar eksportu jaj do Niemiec. Według holenderskiego sektora produkcyjnego wirus uderzył w regiony o najwyższym zagęszczeniu ferm drobiu, co wywołało efekt domina również za granicą. W efekcie półki sklepowe w Niemczech i Holandii coraz częściej świecą pustkami, a ograniczona dostępność jaj staje się palącym problemem codziennym.
Problem dodatkowo pogłębia polityka sieci handlowych, które masowo wycofują z oferty jaja z chowu klatkowego. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) wielokrotnie przestrzegała przed konsekwencjami tego rodzaju „nierozważnych decyzji”, zwracając uwagę, że ograniczenie podaży jaj klatkowych w połączeniu z wpływem grypy ptaków na inne systemy chowu znacznie redukuje dostępny wolumen produktów. Na tę trudną sytuację nakłada się też sezonowy wzrost popytu, zakłady przetwórcze zwiększają zakupy przed zbliżającym się okresem świątecznym. Rosnące zapotrzebowanie sektora spożywczego sprawia, że jaja stają się rzadkim towarem, za który trzeba płacić rekordowe ceny. Specjaliści rynku ostrzegają, że kryzys może się jeszcze pogłębiać w nadchodzących tygodniach.
Pierwsze ognisko ASF u świń w tym roku – potężne uderzenie w zachodniopomorską hodowlę
Ryzyko kolejnych ognisk HPAI pozostaje bardzo wysokie, podczas gdy ewolucja systemów chowu w kierunku metod alternatywnych nie postępuje wystarczająco szybko, aby sprostać wymaganiom rynku. Dla producentów oznacza to konieczność utrzymania najwyższych standardów bioasekuracji, a dla konsumentów przygotowanie na dalsze wzrosty cen oraz okresowe braki jaj na sklepowych półkach. Obecny kryzys na rynku jaj to rezultat nawarstwienia problemów epizootycznych oraz pochopnych decyzji handlowych, które stawiają całą branżę przed ogromnym wyzwaniem. Hodowcy powinni być na bieżąco z komunikatami służb weterynaryjnych, ponieważ każde zachowane stado ma teraz wyjątkową wartość dla stabilizacji sytuacji rynkowej.
(rzw) Źródło: kipdip
Kirgistan rozszerza embargo na polski drób
Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.