REKLAMA

Kryzys rynku jaj w Korei Południowej: grypa ptaków napędza rekordowy import z USA i Brazylii

Piotr Nowak
24.08.2026
chat-icon 1

Gwałtowne załamanie rodzimej produkcji drobiarskiej w Azji Południowo-Wschodniej wymusza zmianę kierunków handlowych. Może oznaczać nowe perspektywy dla globalnych eksporterów. Które państwa najmocniej zyskują na rosnącym popycie na jaja konsumpcyjne?

fot. Paweł Pąk
REKLAMA

Do grona głównych beneficjentów azjatyckiego kryzysu dołączyła Brazylia, z której pierwsze oficjalne dostawy jaj ruszyły w czerwcu 2026 roku, a także producenci z Tajlandii i Stanów Zjednoczonych. Dla amerykańskiego sektora drobiarskiego tak potężne zamówienia to szansa na odbudowę pozycji na rynku światowym po wcześniejszych stratach spowodowanych grami epizootycznymi. Tylko w pierwszej połowie 2026 roku Korea Południowa sprowadziła z zagranicy łącznie 16,5 mln jaj, z czego aż około 775 ton stanowiły transporty ze Stanów Zjednoczonych. Bezpośrednią przyczyną tych masowych zakupów są dotkliwe straty w stadach niosek wywołane epidemia wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI), która sparaliżowała lokalną produkcję i wywołała głębokie niedobory na rynku wewnętrznym.

W odpowiedzi na utrzymujący się deficyt, władze w Seulu zdecydowały o zwiększeniu zamówień zewnętrznych. Według oficjalnych danych, tylko w okresie od lipca do sierpnia 2026 roku łączny import jaj do Korei Południowej ma osiągnąć poziom około 210 mln sztuk. Dla polskich rolników i drobiarzy sytuacja na rynku koreańskim to sygnał, by grypę ptaków traktować poważnie. Choroba ta wpływa na globalny handel, jednocześnie otwierając wyjątkowe możliwości eksportowe dla krajów, które pozostają wolne od wirusa.
(rzw) Źródło: kipdip

chat-icon 1

REKLAMA

Polecane

Komentarze (1)

Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin


baska 24.08.2026

nastepna "choroba" zachodu regulujaca rynki na całym swiecie - w zaleznosci od potrzeb

0 0
REKLAMA

Zobacz więcej

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA