Polska skarży umowę UE-Mercosur do TSUE – rząd chce zablokować import mięsa od 1 maja
Polski rząd oficjalnie przygotowuje skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, sprzeciwiającej się kontrowersyjnemu sposobowi procedowania umowy handlowej z krajami Mercosuru. Owe działąnia mają na celu zablokowanie częściowego wejścia w życie porozumienia zaplanowanego na 1 maja 2026 roku, które w obecnym kształcie zagraża stabilności krajowej produkcji żywności.
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Stefan Krajewski, jednoznacznie podkreśla, że Polska nie zgadza się na narzucone tempo oraz formę wdrażania nowych przepisów. Jak zaznacza szef resortu: „Polski rząd od początku sprzeciwiał się umowie UE–Mercosur. Budowaliśmy mniejszość blokującą, zgłaszaliśmy uwagi i zabiegaliśmy o hamulec bezpieczeństwa oraz klauzule ochronne. Dziś przygotowujemy skargę do TSUE”. Mimo wspólnego frontu z takimi krajami jak Francja, Irlandia, Austria czy Węgry, w strukturach unijnych nie udało się zebrać wystarczającej liczby głosów, aby całkowicie zablokować to porozumienie. Dlatego też Warszawa przenosi spór na grunt prawny, argumentując, że tryb przyjmowania umowy narusza interesy państw członkowskich.
Sednem problemu dla polskiej wsi jest planowane stopniowe znoszenie ceł oraz znaczące zwiększenie kontyngentów importowych na produkty rolne z Ameryki Południowej. Z uwagi na start umowy w maju 2026 roku, limity na ten rok mają zostać proporcjonalnie obniżone, jednak liczby wciąż budzą niepokój: wołowina to 11 tys. ton, a drób 20 tys. ton. Rolnicy obawiają się, że tak duży napływ towarów, produkowanych często przy niższych standardach środowiskowych, drastycznie obniży ceny skupu w kraju i osłabi konkurencyjność unijnego rolnictwa. Minister Krajewski wyjaśnia motywy skargi do Trybunału: „Przygotowujemy skargę do TSUE, bo nie zgadzamy się na sposób procedowania umowy UE-Mercosur i jej częściowe stosowanie od 1 maja. Chcemy, aby Trybunał przyjrzał się podejmowanym decyzjom”.
Polska żąda od Brukseli pełnej analizy kosztów dla rolnictwa
W odpowiedzi na te wyzwania rząd zapowiada rygorystyczne kontrole na granicach, gdzie produkty spoza UE będą sprawdzane pod kątem jakości, bezpieczeństwa oraz pełnej zgodności z normami wspólnotowymi. W przypadku gwałtownego pogorszenia sytuacji rynkowej Polska będzie domagać się uruchomienia mechanizmów ochronnych, w tym czasowego przywrócenia ceł. Jednocześnie resort rolnictwa stawia na dywersyfikację: „Od początku pokazujemy, jakie skutki ta umowa może mieć dla polskiego rolnictwa i eksportu. Jednocześnie otwieramy nowe rynki – w Japonii, Korei czy Maroku, aby wzmacniać pozycję polskiej żywności” dodaje Stefan Krajewski. Taka strategia ma być wentylem bezpieczeństwa dla krajowych producentów, którzy w obliczu presji z Ameryki Południowej muszą szukać odbiorców doceniających wysoką jakość europejskiej żywności.
(rpf) Źródło: MRiRW
Ceny gwarantowane w rolnictwie niemożliwe w UE
Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.