„Pomagamy pszczołom bez lipy” – inwestycja w przyszłość polskiego rolnictwa
Akcja „Pomagamy pszczołom bez lipy" odbyła się na dziedzińcu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z okazji Wielkiego Dnia Pszczół. Sadzenie roślin pyłko- i nektarodajnych to nie tylko symboliczny gest, ale konkretna inwestycja w przyszłość rolnictwa i bezpieczeństwo żywnościowe Polski.
Według raportu Komisji Europejskiej i Europejskiej Agencji Środowiska z 2025 roku, do 90% dzikich roślin kwiatowych i ponad 75% upraw rolnych w UE zależy od zapylania przez owady. W Polsce pszczoła miodna jest najważniejszym zapylaczem, ale równie istotną rolę pełni około 500 dzikich gatunków - trzmiele, motyle, osy i muchówki. Wartość ekonomiczna usługi zapylania jest ogromna. W całej UE szacuje się ją na 5-15 miliardów euro rocznie, a w Polsce tylko w obrębie upraw sadowniczych
i warzywnych sięga kilkuset milionów euro rocznie. W 2018 roku wynosiła aż 680 milionów euro, co pokazuje realny wpływ zapylaczy na krajową gospodarkę rolniczą. Kluczowa jest współpraca rolników z pszczelarzami. Wspólne działania w zakresie ochrony owadów zapylających przynoszą korzyści obu stronom – rolnikom zwiększają plony i jakość upraw, pszczelarzom zapewniają bogate źródła pożytku, a środowisku dają szansę na zachowanie równowagi ekologicznej.
Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin stworzyło „Kodeks dobrej współpracy rolników i pszczelarzy", który zawiera praktyczne wskazówki dotyczące terminów stosowania środków ochrony roślin i metod tworzenia przyjaznych dla zapylaczy przestrzeni
w gospodarstwie. Kampania „Pomagamy pszczołom bez lipy" jest prowadzona przez Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin
od 2019 roku pod patronatem honorowym Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Główne cele to edukacja na temat znaczenia owadów zapylających, zachęcanie do tworzenia przestrzeni przyjaznych dla zapylaczy oraz budowanie współpracy między rolnikami i pszczelarzami.
Koniec z pestycydami w imporcie: Polska wprowadza „przepis lustrzany” dla bezpieczeństwa żywności
Nowoczesne rolnictwo dba o bioróżnorodność i silne ekosystemy. Każde gospodarstwo może stać się oazą dla zapylaczy poprzez proste działania: pozostawienie nieskoszonych pasów łąk, sadzenie roślin miododajnych czy tworzenie siedlisk dla dzikich zapylaczy. Zapylacze są fundamentem produkcji żywności i zachowania równowagi ekosystemów rolniczych. Ich ochrona
to inwestycja długoterminowa, która przynosi korzyści ekonomiczne i środowiskowe, budując stabilne podstawy dla przyszłego rozwoju polskiego rolnictwa.
(rpf) Źródło: MRiRW
Import żywności z krajów Mercosur: Jak unijne systemy kontroli chronią polski rynek?
Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.
funkcjonuje błędna wypowiedz einsteina o pszczołach powtarzana wszędzie przez media, że jak zginie ostatnia pszczoła to ileś tam (mało) czasu ludziom zostanie...