fbpx
1/3

Kowalczyk: To Prawo i Sprawiedliwość jest reprezentantem polskiej wsi i potwierdzają to trudne czasy

Napisał  Gru 12, 2022

O działaniach zrealizowanych przez ekipę rządzącą na rzecz rozwoju polskiego rolnictwa oraz plany na kolejne zaprezentowało dziś w Przysusze Prawo i Sprawiedliwość. Pojawiło się wiele deklaracji, które w ocenie PiS pomogą przezwyciężyć obecny kryzys.

W opinii PiS, rządząca partia robi dużo dla polskich rolników i podaje konkretne przykłady oraz zapowiedzi, w tym między innymi dopłaty do paliwa dla producentów trzody chlewnej, wzrost stawki dopłat do paliwa rolniczego z 1,00 zł do 1,20 zł/litr, wzrost wsparcia dla kół gospodyń wiejskich, wzrost z 20 zł do 50 zł do każdej rodziny pszczelej oraz powołanie rzecznika rolników oraz opracowanie Kodeksu rolnego.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński poinformował podczas swojej wypowiedzi, że „zbliżamy się do tego momentu, w którym zrównane zostaną możliwości rozwojowe na wsi z tymi, jakie są w miastach”, dodając:

– Jeszcze tego nie osiągnęliśmy, ale taki jest nasz cel. Mniej więcej za pół roku odbędzie się ostateczne spotkanie programowe, na którym przedstawimy nasz program na kolejne lata dla polskiej wsi.

Z kolei minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk podkreślił:
– To Prawo i Sprawiedliwość jest reprezentantem polskiej wsi i potwierdzają to trudne czasy. Jeszcze nie skończyła się pandemia, a już mieliśmy problemy wywołane agresją Rosji na Ukrainę – powiedział minister dziękując jednocześnie rolnikom za zapewnienie nam wszystkim bezpieczeństwa żywnościowego.

Szef resortu rolnictwa wspomniał też o sytuacji na rynku nawozów przypominając, że to gwałtowny wzrost cen gazu wpłynął na bardzo dużą podwyżkę cen nawozów, podkreślił też, że Polska jako jedyna zastosowała jednak dopłaty do ich zakupu.

– Sprawa nie jest jeszcze zamknięta. Istnieją możliwości pomocy dla zakładów nawozowych. Będziemy z tego korzystać, jeśli zajdzie taka konieczność – deklarował szef resortu rolnictwa, dodając, że będzie wraz z rządem robić wszystko, by ceny nawozów były stabilne. Kowalczyk poruszył też kwestię do rozwiązania, jaką jest dostępność węgla dla rolników do upraw pod osłonami.

Minister Kowalczyk odniósł się również do sytuacji na rynku zbóż, którą całkiem inaczej widzą rolnicy, bowiem minister ocenia, że zboża z Ukrainy nie wypełnia polskich magazynów. Tymczasem sami rolnicy sygnalizują, że szczególnie we wschodniej Polsce składy nie chcą od nich kupować zbóż, bo są one zapełnione właśnie towarem z Ukrainy. Są doniesienia, że to zboża „techniczne” nie nadające się do spożycia, odnotowujemy też duży spadek cen zbóż.

– Przywiezione zboże z Ukrainy nie może zalegać w Polsce i do tej pory to się właściwie udaje –zapewnił wicepremier Henryk Kowalczyk. Wspomniał, że od początku tego roku przywieziono z Ukrainy ponad 2 mln ton zboża, a w tym samym okresie Polska wyeksportowała ponad 6 mln ton zboża, więcej niż w roku poprzednim (wliczając zboże ukraińskie). – Będziemy dalej rozwijać możliwości eksportowe, porty zbożowe – zapowiedział wicepremier.

Pozytywne efekty w walce z ASF to kolejna kwestia, która w ocenie ministra Kowalczyka ma się ku lepszemu, bowiem w ubiegłym roku były 124 ogniska, a w tym roku tylko 14.

– To jest skala naszego sukcesu w walce z wirusem, ale mamy świadomość, że z chorobą jeszcze nie wygraliśmy – powiedział wicepremier Henryk Kowalczyk.

Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja na rynku trzody chlewnej jest tragiczna, upadają kolejne hodowle, zmniejsza się pogłowie – szef resortu rolnictwa ocenia jednak, że podjęte przez rząd działania w postaci dopłat do loch i prosiąt zatrzymały tę tendencję, dodając, że chce, aby hodowcy trzody chlewnej mieli również dodatkowe dopłaty do paliwa rolniczego.

- Istotnym problemem jest kwestia ubezpieczeń upraw i zwierząt i dlatego wprowadziliśmy rozwiązania, dzięki którym oprócz dopłaty 65% do składki ubezpieczeniowej, rolnik może dzięki cesji na rzecz ARiMR zapłacić swoją część składki z dopłat bezpośrednich – przypomniał wicepremier i dodał: – To jest element bezpieczeństwa finansowego dla gospodarstw rolnych.

Podczas spotkania pojawił się również temat dzierżawy ziemi, a szef resortu rolnictwa zwrócił uwagę, że zbliżają się lata, w których wiele dużych dzierżaw wygasa, a dzierżawcy nie wyłączyli 30 proc. Gruntów, do czego byli zobowiązani ustawowo.

–  Te dzierżawy nie będą przedłużane, a ziemia będzie dostępna dla rolników – brzmi zapowiedź wicepremiera Henryka Kowalczyka.

Szef resortu rolnictwa podkreślił też, że realizowane są działania w ramach Krajowego Planu Odbudowy, a na ogłoszone cztery nabory napłynęło już 50 tysięcy wniosków na przetwórstwo, wymianę pokryć dachowych praz tyczek chmielowych.

–  Bardzo intensywnie pracujemy nad dalszym wzmocnieniem przetwórstwa w ramach Krajowego Planu Odbudowy – zapowiedział wicepremier, dodając, że kolejne środki KPO przeznaczone zostaną również na potrzeby związane z gospodarkę wodną, chociaż w tym zakresie kierowane będą także pieniądze pochodzące z innych programów.

–  OZE dla obszarów wielkich jest ogromnym zadaniem, a na to mamy środki w ramach m.in. Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, z kończącego się Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 oraz z Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027. Po wielu latach zapowiedzi udało nam się zrównać warunki dla emerytów z KRUS z tymi z ZUS. Pozostał jeszcze system waloryzacji, ale mamy już przygotowaną ustawę i również tutaj system będzie taki sam. To jest konieczność wyrównania szans – podkreślił wicepremier Henryk Kowalczyk.

W 2022 roku powołano do życia Krajową Grupę Spożywczą, której rolę również podkreślił wicepremier Henryk Kowalczyk, dodając, że KGS sprawiła się już u progu tegorocznych żniw, kiedy próbowano wywołać panikę na rynku zbóż.

– Mamy już Krajową Grupę Spożywczą i tutaj ukłon w stronę premiera Jacka Sasina, dzięki któremu udało się to zrobić w ciągu pół roku – powiedział szef resortu rolnictwa. Przypominając, że KGS jest już też dystrybutorem nawozów, co powinno wpłynąć na stabilizację ich cen na rynku.

Wicepremier Henryk Kowalczyk podkreślił rolę kół gospodyń wiejskich w budowaniu wspólnoty na obszarach wiejskich i poinformował, że dzięki wdrożeniu nowej ustawy powstało już ponad 11 tysięcy kół, które mają ponad 300 tys. członkiń i członków.

– Dofinansowanie kół gospodyń wiejskich będzie znacznie większe – zapowiedział szef resortu rolnictwa.

Kowalczyk odniósł się również do kwestii odbierania zwierząt rolnikom przez różne organizacje, które w ocenie ministra czasem robią to tylko z chęci zysku. - Takie uprawnienia będzie miała tylko Inspekcja Weterynaryjna – zapowiedział wicepremier Kowalczyk, dodając, że 1 mld zł rocznie ma być przeznaczonych na dobrostan zwierząt oraz, że planowane jest wprowadzenie ustawy o obowiązkowym czipowaniu psów.

W Zgromadzeniu Polskiej Wsi zorganizowanym przez Prawo i Sprawiedliwość wziął udział również unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski, który poinformował o pracach nad tzw. Kodeksem rolnym.

– Przepisy ogólne Kodeksu rolnego nie powinny budzić kontrowersji; na wiosnę kodeks mógłby wejść w życie – powiedział komisarz, który zwrócił uwagę, że zarówno władze państwowe, jak i Unia Europejska winny zapewnić rolnikom bezpieczeństwo ekonomiczne i prawne, aby mogli oni z kolei nam zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe. Wojciechowski dodał też, że niezbędne są szerokie konsultacje z rolnikami i ich organizacjami oraz, że konieczne jest zagwarantowanie tego wszystkiego co jest obiecywane. Według komisarza miałoby temu służyć powołanie instytucji rzecznika rolników.

– To będzie niewielka instytucja, ale dostępna dla rolników. Mógłby się on zająć między innymi wspieraniem rolników w postępowaniach sądowych – powiedział komisarz Janusz Wojciechowski.

Premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że wszelkie obietnice zostaną dotrzymane;

– My nie zostawiamy polskiego rolnika samemu sobie z tymi wszystkimi problemami. Nie jesteśmy idealni, potykamy się, mylimy się, szukamy rozwiązań, najlepszych rozwiązań dla polskiego rolnika. Także dotrzymujemy obietnic – powiedział premier.

– Rolnik musi zajmować się i sprawami gospodarczymi, i produkcją, i marketingiem, i uczyć się nowoczesnych metod, tym czym często w dużych przedsiębiorstwach zajmują się całe departamenty – podkreślił szef rządu.

- W Zgromadzeniu Polskiej Wsi w Przysusze udział wzięli także wiceministrowie rolnictwa Anna Gembicka, Rafał Romanowski, Ryszard Bartosik i Lech Kołakowski oraz szef gabinetu politycznego wicepremiera Henryka Kowalczyka Przemysław Bednarski. Nie zabrakło kierownictwa jednostek podległych i nadzorowanych przez MRiRW, w tym KRUS, KOWR i ARiMR – informuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

(rpf) pp / Źródło: MRiRW

Udostępnij: