fbpx
Drastyczny spadek cen mleka. Czy w 2023 roku czeka nas kryzys? fot. Adobe Stock

Drastyczny spadek cen mleka. Czy w 2023 roku czeka nas kryzys?

Napisał  Sty 23, 2023

> W poprzednich 3 latach ceny mleka rosły w dużym tempie. Styczeń 2023 roku przyniósł duże zmiany. Coraz więcej mleczarni obniża ceny skupu - rekordziści płacą o ponad 40 groszy mniej niż w 2022 roku.

> Spadki są widoczne przede wszystkim na rynkach światowych. Winny tej sytuacji jest mocny spadek popytu na rynku chińskim, zmiany cen na giełdzie w Nowej Zelandii oraz nadpodaż produkcji mleka przerzutowego w Europie Zachodniej.

> Na polskim rynku mleka jest duża niepewność. Odpowiadają za to zmiany zasad w polityce rolnej, rosnące koszty produkcji oraz spadek jej opłacalności.

Jaka była tendencja kształtowania się cen na rynku mleka?

W latach 2020 – 2021 średnie ceny mleka zwiększyły się o 23,5%. Cena z początku stycznia 2020 roku wynosiła 1,49 zł/l., aby już pod koniec 2021 zwiększyć się do 1,84 zł za litr.

Poprzedni rok charakteryzował się jeszcze większą dynamiką cen na tym rynku. Za skup mleka w listopadzie 2022 roku płacono średnio 2,70 zł - co wynika z danych podanych przez GUS. Podobnie mogą kształtować się ceny grudniowe.

Jednak tradycyjnie w styczniu ceny mleka powinny ulec nieznacznej obniżce. Tymczasem ten trend uległ jeszcze większemu załamaniu. Największe firmy mleczarskie – odbiorcy surowca - płacą o wiele mniej za każdy litr mleka - rekordzistą jest Mlekpol, który obniżył ceny skupu o 42 grosze. Pozostali potentaci, firmy Mlekovita i Piątnica płacą mniej odpowiednio o 25 i 30 groszy.

Jak widać, w obniżaniu cen przodują podmioty, które wysyłają najwięcej produktów na eksport – na rynki zagraniczne w Europie Zachodniej i do pozostałych rejonów świata. W mniejszych spółdzielniach zamiany cen skupu są nieco mniejsze, ale wciąż odczuwalne. Rolnicy dostają propozycje skupu tańsze o 15 – 30 groszy na każdym litrze. W najtrudniejszej sytuacji są producenci mleka przerzutowego, którzy muszą poradzić sobie z obniżką cen o 40 groszy.

Jakie są najważniejsze powody spadku cen mleka?

Taka sytuacja ma potrwać pierwszy kwartał 2023 roku. Utrzymanie tego stanu zależy od wielu czynników - szczególnie od cen na rynkach światowych, które są kształtowane od dwóch kluczowych zmiennych:

  • popytu na rynku chińskim, czyli największym odbiorcy produktów mleczarskich,
  • kształtowania się ceny na aukcjach nowozelandzkiej giełdy Global Dairy Trade, która jest dużym pośrednikiem w międzynarodowym handlu mlekiem i pokrewnymi towarami.

Duże znaczenie dla polskiego rynku ma także sytuacja, jaka wytworzyła się na rynku europejskim. W przypadku mleka przerzutowego jest to przede wszystkim nadpodaż surowca pochodzącego z Europy Zachodniej. Koncentrat pochodzący z Francji oraz z Niemiec jest znacznie tańszy, przez co chętniej skupowany przez przetwórców mleka. Dochodzi nawet do sytuacji, w której brytyjskie mleczarnie – na rynku opanowanym przez rodzimych producentów mleka - wolą surowiec z Unii Europejskiej.

W poprzednich dwóch latach za rosnące ceny mleka odpowiadała inflacja, a w mniejszym stopniu tendencje spekulacyjne. Największe zmiany na rynku białego surowca można było obserwować w pierwszej połowie 2022 roku. Pomimo słabszej koniunktury ceny rosły w tym okresie bardzo dynamicznie.

Duże znaczenie miał wtedy wzrost wartości polskiego eksportu wyrobów mleczarskich, który od stycznia do września osiągnął prawie 40% w stosunku do poprzedniego roku. Jednocześnie w tym samym czasie miał miejsce 6% spadek wielkości sprzedaży w tej kategorii.

Za obecną sytuację odpowiada także całkowita rezygnacja tzw. “teczkowych podmiotów skupowych”, czyli skupu na żądanie. Z powodu słabnącego zainteresowania surowcem za granicą polskie firmy nie są zainteresowane kupnem mleka i proponują za nie niskie ceny – w granicach 1,3 zł za każdy litr. Obecnie największym beneficjentem tej sytuacji pozostają duże sieci handlowe, które chcą odbierać większe dostawy, by sprzedawać je po własną marką. Jednocześnie te firmy nie obniżają cen detalicznych, co jest dla nich wyjątkowo korzystne.

Dalsza obniżka ceny – czy to prawdopodobny scenariusz?

Rozwój sektora mlecznego stoi obecnie pod dużym znakiem niepewności. Rolnicy obawiają się dużych zmian w polityce rolnej, są też zaniepokojeni wysokimi kosztami produkcji oraz rekordową inflacją. Wielu z nich deklaruje wygaszenie hodowli, jeśli cena skupu mleka spadnie poniżej 2 zł za litr. Niektórzy z nich czekają na interwencję rządu w przypadku drastycznych zmian na tym rynku.

Przedstawiciele rządu wskazują na dużą stabilność polskiego sektora mleczarskiego, który działa na preferencyjnych warunkach dzięki istnieniu prawa spółdzielczego. Poseł Lech Kołakowski w trakcie debaty w Narodowym Instytucie Kultury i Dziedzictwa Wsi wskazał na istnienie premii, która jest zawarta w cenie mleka – przez co realny spadek cen wynosi od 5- 15 groszy na każdym litrze.

Niestety, ale tendencja na tym rynku jest cały czas spadkowa i jak wskazują eksperci - może oznaczać duży kryzys, gdy sytuacja utrzyma się przez cały rok. Dla producentów oznacza to duże straty i zmniejszenie płynności finansowej, co może zaważyć na być albo nie być dużej liczby gospodarstw. Już teraz wielu rolników - zwłaszcza młodych, nie chce prowadzić własnej hodowli z powodu nadmiernych obciążeń i dużych nakładów pracy.

(rpf) Michał Ziemski

Udostępnij: