SYN CarialStar screening 1920x1080 big kopia

27.9°C

partnerzy:

reklama

syngenta neu

reklama
Stagnacja w rozwoju wsi na Ukrainie ⓒ sergbob - Fotolia.com

Stagnacja w rozwoju wsi na Ukrainie

Napisał  Sty 08, 2018

Handel ziemią na Ukrainie praktycznie zamarł od czasu wprowadzenia przez rząd Ukrainy moratorium na sprzedaż ziemi rolnej w 2001 r.

- Oczekiwania na to, że ten zakaz będzie zniesiony w 2017 r. nie zostały spełnione –mówi rolnik Siarhij Malawczuk. Moratorium było przedłużane już dwukrotnie w 2009 i w 2012 roku, a obecnie parlament przedłużył je do 1 stycznia 2019 r. Biorąc pod uwagę, że wartość czarnoziemu ukraińskiego szacuje się na około 75-80 miliardów dolarów, moratorium powoduje zamarcie wszelkiego ruchu w handlu ziemią w naszym kraju.

Właściciele ziemi nie mogą sprzedawać swojej własności, co narusza prawa konstytucyjne jednostki na Ukrainie i utrudnia rozwój rolnictwa kraju.

- Obserwuję to upodabnianie się wsi ukraińskiej do tej z czasów komunistycznych ponieważ rolnicy nie są zainteresowani w inwestowaniu w ziemię, której nie są właścicielami. Dodatkowo firmy zagraniczne nie chcą inwestować ponieważ uważają ten sektor za zbyt ryzykowny i niestabilny by zacząć inwestować.

Skutek tego stanu rzeczy jest taki, że brakuje dobrze rozwiniętej sieci dróg lokalnych, nowoczesnych elewatorów na ziarno oraz czasami zwykłego sprzętu rolniczego.

Innym poważnym problemem na wsi ukraińskiej jest stały proces wyludniania się wiosek nawet na terenach, na których znajdują się bardzo dobrej jakości grunty.

- Jeszcze na początku lat 90-tych XX wieku na wsi ukraińskiej mieszkało do 35 % ludności kraju – wylicza Malawczuk. W ciągu 26 lat procent ludności wiejskiej spadł do30% i nadal migracja ludności ze wsi do miast trwa nadal. Ci którzy pozostali na wsi to ludzie coraz starsi – tylko około 18% ludności wiejskiej ma poniżej 40 lat.

Obok braku perspektyw, szczególnie dla mniejszych i średnich producentów rolnych, jest także zainteresowanie młodych kształceniem się lub większa szansa na zdobycie pracy.

Natomiast przeszłość jeszcze z czasów sowieckich ujawnia się w handlu barterowym towarami wyprodukowanymi na wsi.

- Jeszcze w latach 80-tych istniała na naszej wsi zasada, że gospodarz może uprawiać tylko np. kukurydzę lub hodować tylko świnie, a nie to co sam chce - dodaje Malawczuk. Władza radziecka regulowała wszystko. Skutkiem tego nakazu był brak podstawowych produktów rolnych w niektórych rejonach naszego kraju.

Ta sytuacja skutkowała utrzymywaniem się swoistego poddaństwa rolników wobec struktur partyjnych.

- Ludzie wymieniali się produktami rolniczymi, których im po prostu brakowało – przypomina Malawczuk. Niestety ten wstydliwy zwyczaj wymiany quasi-barterowej pozostał i dzisiaj ludzie w mieście, którzy mają krewnych na wsi darowują na przykład mięso, jaja czy miód fachowcom – lekarzom, sędziom lub urzędnikom od których chcą uzyskać wykonanie jakiejś usługi.

Zarówno ten zwyczaj jak i marazm w procesie przekształceń strukturalnych oraz rozwoju pokazują jak dużo trzeba jeszcze zmienić zarówno w mentalności ludności jak i w organizacji produkcji na wsi ukraińskiej.

(rpf) Tomasz Kodłubański / źródła własne

reklama
reklama
reklama
reklama reklama reklama reklama reklama

Jak zyskać wysoki plon ziemniaka

Slide thumbnail
Slide thumbnail
Slide thumbnail
Slide thumbnail
Slide thumbnail