6.4°C

Produkcja mleka na przeczekanie kryzysu fot. Tomasz Kodłubański

Produkcja mleka na przeczekanie kryzysu

Napisał  Sty 30, 2018

Jarosław Zuchlewski z woj. Łódzkiego od ponad 10 lat gospodaruje na 19 ha ziemi uprawnej, z czego własnej ziemi ma 14 ha oraz 5 ha ziemi dzierżawionej. 20 ha stanowią łąki.

– Na 3 ha uprawiam żyto, na 6 ha pszenicę oraz kukurydzę na kiszonki dla krów na 10 ha ziemi - opowiada Jarosław Zuchlewski.

– Mam 29 krów które zjadają ponad 80 kg paszy na sztukę w czasie 1 doby. To popularne ostatnio w stadach polskie czarno-białe z dolewem HF-ów. Obecnie hoduję też jałówki nie zacielone 8 sztuk a zacielone 4 sztuki. Jeśli chodzi o wycielenia to nie ma żadnego problemu.

Zamojski oddaje rocznie ok. 200 tys. litrów mleka do mleczarni.

– Moje krowy mają do 7 trwających przeciętnie 320 dni laktacji – wylicza Zuchlewski.

– Od sztuki osiągam 8,500 litrów na rok. Za mleko mleczarnia płaci przeciętnie 1, 19 -1,22 zł/litr. Moje mleko ma dość wysoki poziom tłuszczu – 4,1% oraz 3,70% białka.

Największe problemy hodowca ma z zacieleniami: – Tak jak teraz w zimie występuje brak rui lub ciche ruje które są trudne do zaobserwowania - dodaje hodowca.

Inny problem to zapalenia wymion nawet w okresach zasuszania krów. Ostatnio ledwo udało się odratować dwie chore sztuki. Częste są też odwapnienia i zapalenia płuc oraz dość częste przypadki chorób bakteryjnych.

Weterynarz przyjeżdża do gospodarstwa Zuchlewskiego tylko w najpoważniejszych przypadkach.

– Każda wizyta kosztuje od 100 do 150 zł. Ostatnio miałem przypadek zatrzymania łożyska i weterynarz wziął 100 zł - mówi hodowca.

Zuchlewski ma oborę uwięziową o wymiarach 11x 30 m oraz płytę obornikową o powierzchni 100 m2 na którą dostał z PROW-u 66 tys. zł dofinansowania.

– Obecnie oprócz obszarówki nie biorę żadnych dopłat. Spłacam nadal kredyt bankowy 200 tys. zł który wziąłem w roku 2000 na ziemię z budynkiem obory. Mam też schładzalnik mleka oraz w miarę nowoczesną dojarkę przewodową.

Maszyny rolnicze w gospodarstwie Zuchlewskiego to: 2 ciągniki Zetor 7211 i ZTS 12145, ciągnik Massey Ferguson 255 i kombajn zbożowy 187 tej samej firmy oraz silosokombajn do kukurydzy.

Póki co, Jarosław Zuchlewski nie planuje powiększenia stada.

– Cena za mleko jest nadal na tyle niska, że trudno w takiej sytuacji powiększać stado i modernizować gospodarstwo - podsumowuje.

(rpf) Tomasz Kodłubański

reklama