SYN CarialStar screening 1920x1080 big kopia

16.4°C

partnerzy:

reklama

syngenta neu

reklama
Zmiany w prawie są, a pracowników w rolnictwie... wciąż brak fot. Paweł Pąk

Zmiany w prawie są, a pracowników w rolnictwie... wciąż brak

Napisał  Maj 24, 2018

Ostatnio wprowadzane ułatwienia w zatrudnianiu cudzoziemców miały pomóc rolnikom w znalezieniu chętnych do pracy w gospodarstwie. Miały, bo przepisy już funkcjonują, a o pracowników wciąż trudno – mówią rolnicy.

Już od dłuższego czasu rolnicy mają problem ze znalezieniem pracowników do pomocy przy zbiorach warzyw i owoców, ale też do pracy na polach, czy przy obsłudze zwierząt hodowlanych. W końcu praca ta jest bardzo ciężka, a w sezonie, podczas żniw pojęcia „święto”, „dzień wolny”, czy „urlop” niemal nie istnieją. Szczególnie, jeśli pogoda dopisuje.

Nowe przepisy, stare problemy

Od tego roku zaczęły obowiązywać nowe przepisy dotyczące rejestrowanie pracowników sezonowych z zagranicy. Chcąc zatrudnić do pracy sezonowej obcokrajowca, który potrzebuje wizy, aby wjechać do Polski, rolnik musi go zaprosić i fakt ten zgłosić w powiatowym urzędzie pracy.

Następnie, jeżeli pracownik na zaproszenie przyjedzie, trzeba również w urzędzie zgłosić ten fakt. „Jeżeli” - ponieważ wielu z nich nie przyjeżdża. Powiatowy urząd pracy oczywiście musi też wydać zezwolenie na pracę dla danego cudzoziemca.

Z kolei w przypadku, gdy pomiędzy Polską a krajem ojczystym obcokrajowca jest ruch bezwizowy, wg nowych przepisów fakt zatrudnienia obcokrajowca wystarczy zgłosić w urzędzie. Nie trzeba już (jak to wcześniej było) czekać na decyzję urzędników - pracownik od razu może wchodzić na pole.

Okazuje się jednak, że w regionach, gdzie plantacji owoców i warzyw jest bardzo dużo, rolnicy muszą stać w kolejkach, aby zgłosić pracownika lub uzyskać dla niego pozwolenie o pracę. Tak jest np. w przypadku Powiatowego Urzędu Pracy w Płońsku. Region słynie z upraw truskawek.

Owoców w tym roku jest naprawdę dużo, a pogoda sprzyja szybkim i wysokim plonom. I podczas, gdy owoce na polach już się czerwienią, rąk do pracy brak – wielu pracowników musi wciąż czekać na niezbędne do pracy zezwolenia.

Pomocnicy rolnika z ubezpieczeniem

18. maja b.r. weszły w życie przepisy, które wprowadzają nowy rodzaj umowy dla tzw. pomocników rolnika. Pisaliśmy już o tym wcześniej w artykule pt.”Od 18 maja obowiązkowe zgłoszenie pracownika sezonowego do KRUS”.

Przy zatrudnianiu pracowników sezonowych przy uprawie i zbiorze owoców lub warzyw, konieczne jest opłacenie na niego składek ubezpieczeniowych w KRUS: zdrowotnej, macierzyńskiej, chorobowej i wypadkowej. Umowa podpisana pomiędzy rolnikiem, a jego pomocnikiem ustala termin wykonywanej pracy, jej rodzaj i wynagrodzenie. Nowa ustawa pozwala na zatrudnienie pomocnika rolnika na nowych zasadach na okres 180 dni.

Warto jednak podkreślić, że w przepisach zauważalne są pewne braki, które na pewno nie zachęcają cudzoziemców, a tym bardziej Polaków do podjęcia pracy sezonowej w rolnictwie.

- (…) znowelizowana ustawa nie będzie zawierała żadnych gwarancji dotyczących minimalnego wynagrodzenia dla osób wykonujących pracę sezonową. Jest to problematyczne o tyle, że nie będziemy mieli żadnej gwarancji uposażenia, które będzie otrzymywał pomocnik rolnika w zamian za wykonywanie swojej pracy – zauważa w wypowiedzi dla Newseria, Monika Kolasińska, radca prawny w Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy. - Nowa ustawa nie wprowadza też żadnych dodatkowych gwarancji zabezpieczających takiego pomocnika, dotyczących jego maksymalnego czasu pracy, czy też kwestii związanych z wymogami BHP – dodaje.

Ustawy są, a rąk do pracy w rolnictwie i tak nie ma

Jak podkreśla wielu gospodarzy, chętnych do pracy w rolnictwie wciąż brak. - Trudno jest znaleźć polskich pracowników do pracy w gospodarstwie. Chcieliśmy też zatrudnić osoby do pracy w mieszalni pasz, ale nie było chętnych – mówi Andrzej Wszeborowski, zarządzający Rolniczą Spółdzielnią Produkcyjną Rolmak w Makówce (pow. hajnowski, woj. podlaskie). - Dlatego posiłkujemy się pracownikami z zagranicy. Rok temu wystąpiliśmy do agencji pracy, która pomogła nam w znalezieniu pracowników do mieszalni pasz za wschodnią granicą. Jesteśmy z nich bardzo zadowoleni. Niestety, z czterech którzy przyjechali rok temu, dwóch się wykruszyło i zostało nam tylko dwóch. Będziemy niedługo szukać również pracowników do pracy na polu. Ale wydaje mi się, że jest trudno i będzie trudno znaleźć takie osoby. Generalnie, nie ma ludzi do pracy w rolnictwie – podkreśla.

Dodatkowo, ustawa wprowadzająca nowe umowy dla pomocników rolnika obejmuje tylko pracowników sezonowych na plantacjach owoców i warzyw. Ani słowa tu o uprawach rolnych, czy hodowli zwierzęcej.

- Nie udało mi się żadnego pracownika wśród obcokrajowców pozyskać. A wśród polskich pracowników, o tych kompetentnych też trudno – zauważa Piotr Stocki z gminy Narewka (woj. podlaskie). - Warto by było, aby takie gospodarstwo, jak moje, które nie posiada żadnych upraw warzywnych i owocowych, również mogło skorzystać z nowych przepisów i zatrudnić na tych zasadach pracownika do prac polowych albo do obsługi stada. Natomiast ja jestem pozbawiony tej możliwości, ponieważ ani sadów nie mam, ani warzyw i owoców nie uprawiam. A ustawa mówi jasno: nowe przepisy dotyczą prac związanych z plantacjami warzyw, owoców i w sadach. Jestem przekonany, że jest to błędne i niekorzystne dla wielu rolników rozumienie. Bo duże zapotrzebowanie na pracowników jest też w takich gospodarstwach jak moje – dodaje.

A jak u Was przedstawia się sytuacja z zatrudnianiem pracowników sezonowych i nie tylko? Czy trudno jest znaleźć chętnych do pracy na polu lub przy obsłudze zwierząt? Piszcie na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

(rpf) Renata Struzik

reklama
reklama
reklama
reklama reklama reklama reklama reklama

Jak zyskać wysoki plon ziemniaka

Slide thumbnail
Slide thumbnail
Slide thumbnail
Slide thumbnail
Slide thumbnail