29.7°C

partnerzy:

reklama reklama reklama
1/15

„Panie Premierze, jak żyć?” - pytali podczas protestu rolnicy

Napisał  Lip 16, 2018

W piątek kilka tysięcy rolników przyjechało do stolicy, aby zademonstrować, w jak ciężkiej są sytuacji. Przed kancelarię premiera zostały wysypane owoce, rzucony świński łeb.

- Jak głowę tej świni, tak odcinacie dzisiaj głowę polskiego rolnictwa, które za chwilę upadnie – mówił Michał Kołodziejczak, prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej. - Rolnictwo upada. Dzisiaj obraz polskiego rolnictwa, to puste chlewnie, puste chłodnie i wyrywane sady – podkreślał.

Jak widać, czara goryczy się przebrała, skoro w czasie żniw i intensywnych prac polowych producenci postanowili porzucić swoje zajęcia i tak licznie przybyć do stolicy, aby zamanifestować swoje niezadowolenie. Z Placu Konstytucji przeszli oni pod kancelarię premiera. Tam, na ulicę i chodnik wysypali owoce, rzucili świńską głowę. - Jak głowę tej świni, tak odcinacie dzisiaj głowę polskiego rolnictwa, które za chwilę upadnie – mówił Michał Kołodziejczak.

Tysiące manifestujących przeszło ulicami stolicy

Piątkowy protest rolników w Warszawie przeszedł oczekiwania samych organizatorów - miało być około tysiąca producentów, finalnie do stolicy przyjechało ich kilka tysięcy.

- Przyjechało kilka tysięcy osób z całego kraju, około 5 tysięcy osób. Dzisiaj jest okres żniw. A widzimy, że rolnicy przyjechali i to jest ich jeszcze więcej, niż zakładaliśmy – mówił Michał Kołodziejczak, prezes Stowarzyszenia Polskich Producentów Ziemniaków i Warzyw. - Byli producenci warzyw, owoców, trzody chlewnej, mleka, a do tego też ci rolnicy, którzy mają problem z centralnym portem komunikacyjnym – wymieniał.

Według tych ostatnich, inwestycja w gminie Baranów sprawi, że gleby świetnej jakości, na których rolnicy uprawiają warzywa i owoce zostanie niepotrzebnie „zmarnowana”, podczas gdy lotnisko w Modlinie ma równie dobrą lokalizację, słabe gleby i tereny już przystosowane pod tą inwestycję. - Tam nie trzeba nikogo przesiedlać, są już zabezpieczone grunty pod tą działalność. Tam są grunty lekkie i bardzo lekkie, więc pasują pod tą inwestycję. Nie wiem, dlaczego rząd uparł się, że będzie marnotrawił pieniądze Polaków – zastanawiał się Tadeusz Szymańczak, rzecznik prasowy Polskiej Związku Producentów Roślin Zbożowych, który w trakcie strajku występował również jako przedstawiciel rolników z gminy Baranów.

Bioasekuracja na tapecie

Wśród protestujących, liczną grupę stanowili hodowcy trzody chlewnej. Borykają się oni z afrykańskim pomorem świń, który w ostatnim czasie dziesiątkuje stada trzody chlewnej, szczególnie we wschodniej Polsce. Protestujący podkreślali, że wprowadzane do tej pory rozwiązania, które miały pomóc w zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa, były nieskuteczne. - Ten kraj nie walczy z ASF-em – mówił wprost Michał Kołodziejczak.

Według producentów, bioasekuracja, niedawno wprowadzona na terenie całego kraju, nie przynosi efektów i nie powstrzymuje przed przeniesieniem się wirusa do stad hodowlanych. - To jest jedna wielka ściema, która nie ma na nic wpływu, tylko na to,że rolnicy ponoszą koszty i napędzają oczywiście co niektórym biznes – mówił Dawid Szypulski z miejscowości Dawidy (woj. lubelskie). Hodowca podkreślał, że w powiecie parczewskim, w którym mieszka, ostatnio wykryte ogniska ASF u świń były w gospodarstwach, gdzie kilka dni wcześniej odbyła się kontrola weterynaryjna i nie wykazała ona żadnych nieprawidłowości – chlewnie były w 100% bioasekurowane. 

Producenci owoców i warzyw na granicy wytrzymałości

Rolnicy wskazywali na wyjątkowo niskie ceny w skupie. Jak mówią, niemożliwe, aby były one podyktowane sytuacją na rynku.

- Aktualnie za jabłko przemysłowe w skupie płacą nam 12 groszy. W tej chwili w Polsce, a nawet w całej Europie i w Chinach nie ma dużych zapasów koncentratu jabłkowego, a jabłko przemysłowe jest w dużej mierze przerabiane właśnie na koncentrat jabłkowy. Dodatkowo, w tym roku w Chinach były przymrozki prawdopodobnie największe od 20 lat, szacuje się więc, że spadek produkcji będzie rzędu 20-40%. A Chiny mają 50% światowej produkcji jabłek. Rynek jest chłonny, a więc wszystkie przesłanki są ku temu, żeby ta cena była wysoka – tłumaczył Robert Drozd z okolice Józefowa nad Wisłą. - W tym roku minimalna cena za jabłko przemysłowe powinna wynosić 50 groszy. To minimalna cena rynkowa, z zyskiem dla wszystkich – mówił.

- Znajdujemy się dzisiaj w Warszawie, przed kancelarią premiera z naszymi postulatami, z naszymi problemami, jakimi jest bardzo niska cena za owoce miękkie, brak skupu surowców,import produktów z Ukrainy: maliny, truskawki, porzeczek – wyjaśniał Tomasz Obszański, przewodniczący lubelskiej rady wojewódzkiej RI Solidarność. 

Protestanci wpuszczeni do kancelarii premiera, ale...

Przedstawiciele protestujących rolników mogli wejść do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, ale z premierem Mateuszem Morawieckim nie mieli okazji porozmawiać. - Nie było żadnych rozmów, zostawiliśmy dokumenty, nie było z kim rozmawiać, można powiedzieć. Był człowiek z ministerstwa rolnictwa i człowiek od premiera był tylko oddelegowany, żeby odebrać dokumenty – mówił Michał Kołodziejczak. 

W trakcie trwania protestu, na Twitterze resortu rolnictwa pojawił się jedynie komentarz ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego: - Dzisiejsze problemy branży owocowo-warzywnej to skumulowany efekt dwóch czynników: Po pierwsze sprzedaży w latach 90., często na złodziejskich warunkach, zakładów przetwórczych. Po drugie rozproszenia i braku odpowiedniego zorganizowania samych producentów. Działacze chętnie nawołują do protestów, ale nie podejmują żadnych działań, które służyłyby zorganizowaniu i wzmocnieniu pozycji rolników na rynku.

Jak podkreślał prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej, postulaty protestujących zostaną przedstawione w ciągu najbliższych trzech tygodni. Michał Kołodziejczak zapowiedział też, że wkrótce będzie kolejna akcja protestacyjna, tym razem całkiem inna – taka, jakiej nikt się nie spodziewa. Mają się do niej włączyć również inne grupy społeczne. Co to za akcja? Dowiemy się już niebawem, jeśli rząd nie podejmie szybko rozmów z protestującymi. 

(rpf) Renata Struzik

Jak zyskać wysoki plon jęczmienia

Slide thumbnail
Slide thumbnail
Slide thumbnail
Slide thumbnail
reklama reklama reklama reklama reklama reklama
reklama