27.7°C

partnerzy:

reklama reklama reklama
Przed nami kolejna fala upałów © BillionPhotos.com - Fotolia.com

Przed nami kolejna fala upałów

Napisał  Sie 03, 2018

Synoptycy prognozują, że od niedzieli od upałów już odpoczniemy. Ale na krótko – we wtorek do Polski napłynie kolejna fala ekstremalnie wysokich temperatur.

W całym kraju prognozowanych jest powyżej 30° C. A deszczu będzie znowu jak na lekarstwo – stan wód będzie więc powoli, ale systematycznie opadał. Przeczytaj tygodniową prognozę pogody (03-10.08).

Najbliższej nocy na zachodzie i północnym zachodzie zachmurzenie będzie umiarkowane, raczej bez deszczu. Na pozostałym obszarze kraju prognozowane są przelotne opady deszczu i stopniowo zanikające burze. Noc będzie bardzo ciepła, zwłaszcza w województwach centralnych i południowych z minimalną temperaturą 20° C. Nad ranem w województwach północnych prognozowane są mgły ograniczające widzialność do ok. 300 m.

W weekend upał zacznie odpuszczać

Sobota zapowiada się jeszcze upalnie w całym kraju, poza krańcami wschodnimi, gdzie słupki rtęci wskażą „zaledwie” 29° C, a na samym Wybrzeżu 26-27° C. Poza tymi rejonami będzie 30-33° C. Nadal będą burze i przelotne opady deszczu do 20-30 mm. W czasie burz porywy wiatru osiągną do 70 km/h. Miejscami mogą pojawić się też opady gradu. Burz możemy się spodziewać głównie od Zatoki Gdańskiej i wschodniego Wybrzeża, przez centrum kraju aż po Śląsk.

Noc z soboty na niedzielę będzie również burzowa, z przelotnymi opadami deszczu. Od północnego zachodu burze będą już jednak stopniowo zanikały. Wciąż będzie bardzo ciepło – minimalnie 18-21° C.

W niedzielę upały odpuszczą - temperatura maksymalna nigdzie nie powinna przekroczyć 30° C. Najcieplej będzie miejscami na południu – tam 28-29° C, a najchłodniej na północy - 24-25° C. Nad samym morzem prognozowane jest tylko 23° C. Strefa burz przesunie się na wschód kraju, zahaczając jeszcze o centrum. Na zachodzie burze nie powinny już występować.

Początek tygodnia „przyjemnie chłodny”

- W poniedziałek będzie pogodnie, z zachmurzeniem umiarkowanym, okresami dużym. W całym kraju wystąpią przelotne opady deszczu. Charakteryzują się one tym, że mają bardzo duże zróżnicowanie zarówno jeśli chodzi o ich rozmieszczenie przestrzenne, jak i natężenie. Miejscami opady mogą więc być intensywne, a gdzie indziej spaść może dosłownie kilka kropli deszczu – wyjaśnia Anna Nemec, synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Będzie już też zdecydowanie chłodniej. Już w nocy z niedzieli na poniedziałek termometry wskażą poniżej 20° C – miejscami będzie zaledwie 14-16° C, a nad morzem trochę cieplej - 17° C. W poniedziałek możemy się spodziewa

temperatury maksymalnej od 23-24° C na północy kraju do 26° C miejscami na południu, a na Podkarpaciu nawet do 27° C.

We wtorek będzie słonecznie. Jeśli nawet coś popada, to tylko na krańcach północno-wschodnich i będzie to bardzo słaby przelotny deszcz. Na przeważającym obszarze kraju nie będzie też upałów, ale już od południowego zachodu i zachodu Polski zacznie nadciągać kolejna fala bardzo wysokich temperatur. - W Szczecinie, czy Poznaniu temperatura maksymalna może ponownie dojść do 30° C, a w Zielonej Górze, na Ziemi Lubuskiej i w okolicach Zgorzelca nawet do 31° C- prognozuje synoptyk Anna Nemec.

Od środy znów upalnie

Środa oraz czwartek będą bardzo upalne, w całym kraju słupki rtęci znowu wskażą powyżej 30° C, a miejscami 33-34° C. W czwartek pojawią się znowu przelotne opady deszczu. Niewykluczone też, że wystąpią lokalne burze. W nocy temperatura również w granicach 20° C i powyżej, zwłaszcza ze środy na czwartek i z czwartku na piątek.

- Za to w piątek zacznie się już powoli ochładzać od północnego zachodu. Wybrzeże, Pomorze, Wielkopolska, a nawet centrum kraju będą już chłodniejsze, z temperaturą maksymalną 26-27° C. Upał utrzyma się już tylko w województwach południowo-wschodnich: małopolskim, podkarpackim, świętokrzyskim, lubelskim, zapewne też na Mazowszu i południu Podlasia. Tam prognozowana temperatura będzie w wysokości 31-33° C – mówi synoptyk Anna Nemec.

Susza powoli zacznie wracać?

Aktualnie jeszcze nie możemy mówić o suszy hydrologicznej, z którą mieliśmy do czynienia w czerwcu i lipcu. Te opady, które miały miejsce w ostatnim czasie w znacznym stopniu poprawiły sytuację hydrologiczną. Trzeba tu jednak też podkreślić, że wyjątkowo wysokie temperatury i duże nasłonecznienie w ostatnich dniach doprowadziły do szybkiego parowania wód z gleb i rzek.

- W związku z prognozowanymi wysokimi temperaturami i wciąż dużym nasłonecznieniem, stany wody będą się utrzymywały na podobnym poziomie i stopniowo opadały. Powoli będzie to zmierzało do sytuacji, którą mieliśmy w czerwcu i lipcu (przynajmniej w ciągu najbliższego tygodnia). Takie krótkotrwałe opady burzowe w żaden sposób nie zmienią sytuacji – wyjaśnia Paweł Staniszewski, hydrolog Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

(rup) Renata Struzik

logo imgw 

Prognoza pogody powstaje dzięki współpracy z Instytutem Meteorologii I Gospodarki Wodnej - Państwowym Instytutem Badawczym - www.imgw.pl 

Jak zyskać wysoki plon jęczmienia

Slide thumbnail
Slide thumbnail
Slide thumbnail
Slide thumbnail
reklama reklama reklama reklama reklama reklama
reklama