0.1°C

Rolnicy będą wysiedleni, gospodarstwa zlikwidowane, dobre ziemie… przepadną? fot. Paweł Pąk

Rolnicy będą wysiedleni, gospodarstwa zlikwidowane, dobre ziemie… przepadną?

Napisał  Sie 15, 2018

Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego oznacza dla wielu rolników wysiedlenie. Zostaną im „zabrane” dobrej jakości ziemie, zlikwidowane gospodarstwa. Dotknie to ok. 800 gospodarstw, min. 3000 ha na sam port, drugie tyle może pochłonąć niezbędna infrastruktura i planowana budowa miasteczka przy CPK.

W listopadzie ub.r. Rada Ministrów przyjęła uchwałę dotyczącą przyjęcia „Koncepcji przygotowania i realizacji inwestycji Port Solidarność – Centralny Port Komunikacyjny dla Rzeczypospolitej Polskiej”. Oznacza to nie tylko rozbudowę infrastruktury transportowej w Polsce (kolejowej i lotniczej). Dla wielu będzie to wiązało się z wysiedleniem i likwidacją gospodarstw. Teren wyznaczony pod tę inwestycję to świetne ziemie, na których aktualnie prowadzona jest produkcja rolna.

Rolnicy wysiedlani, gospodarstwa likwidowane

- Przez budowanie Centralnego Portu Komunikacyjnego na terenie trzech gmin: Teresin, Baranów i Wiskitki, próbują już zamykać produkcję. A to jest 750 gospodarstw, 1250 nieruchomości, 6 jednostek straży pożarnej, to są 3 domy pomocy społecznej, ponad 100 firm, kościół i cmentarz do przeniesienia – wymienia Tadeusz Szymańczak, rzecznik prasowy Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych, przedstawiciel rolników z gminy Baranów i Teresin.

Jak podaje kancelaria premiera, sam port będzie położony na terenie 3000 hektarów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że budowa infrastruktury wokół portu zajmie teren o znacznie większej powierzchni.

- Przewidziano stworzenie prawnych i infrastrukturalnych warunków do ulokowania w otoczeniu Portu Solidarność nowego miasta, w skład którego mogłyby wchodzić np. parki biznesu, centrum targowo-wystawiennicze i kongresowe obsługujące region Europy Środkowej, a także inne centra konferencyjne oraz obiekty biurowo-administracyjne. Oznacza to, że od początku w sposób przemyślany będzie można stworzyć nowe miasto – podaje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

- To jest zabranie 7000 ha dobrej i bardzo dobrej gleby, na której uprawia się warzywa dla potrzeb Warszawiaków. To będzie dotyczyć 7 tysięcy ludzi. Nawet nie pozwolono wypowiedzieć się nam w tej sprawie w Sejmie – wyjaśnia Tadeusz Szymańczak. - A przecież Modlin jest do rozbudowania. Dziś obsługuje 3 mln pasażerów, nie przynosi strat, sięga po pieniądze z kredytów, a nie z budżetu. Tam są już zabezpieczone grunty pod tą działalność - tam są grunty lekkie i bardzo lekkie, więc pasują pod tą inwestycję - dodaje.

CPK – fakty i mity

- Nowe lotnisko, usytuowane między Łodzią a Warszawą, ma być jednym z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie. Po pierwszym etapie budowy ma obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo nawet ok. 100 mln. Lotnisko ma powstać na ok. 3000 ha gruntów. Obiekt wraz z towarzyszącą infrastrukturą drogową i kolejową ma kosztować ok. 30-35 mld zł. Do końca 2019 r. mają trwać prace przygotowawcze, a sam port ma być budowany przez kolejne 8 lat, czyli powinien być otwarty w 2027 r. - podaje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Podane przez kancelarię premiera założenia CPK są dosyć zaskakujące. Polskie lotnisko byłoby jednym z największych na świecie, wyprzedzając pod względem powierzchni porty w Pekinie czy Chicago, a pod względem przepustowości (na starcie wyprzedziłoby większość europejskich lotnisk, a po rozszerzeniu obsługi do 100 mln pasażerów miałoby być drugim największym po Atlancie lotniskiem na świecie). Warto też tu zaznaczyć, że w ubiegłym roku wszystkie polskie lotniska obsłużyły łącznie niewiele ponad 40 mln pasażerów. A CPK zakłada już na początku działalności obsłużyć ich 45 mln.

Oczywiście, należy brać pod uwagę, że ruch lotniczy w Polsce i na świecie się zwiększa, więc w perspektywie kilkunastu lat liczba 45 mln pasażerów może być realna, jednak tylko w przypadku, gdy przyjmie się bardzo przemyślane strategie biznesowe i scenariusze rozwiązań. A do tego, sukces CPK będzie silnie związany z siecią kolejową i jej optymalną rozbudową i modernizacją. I tu mogą się pojawić… drobne komplikacje.

Planowana inwestycja CPK zakłada, owszem, rozbudowę sieci kolejowej, jednak tylko częściowo (a wręcz w bardzo małym stopniu). Jak mówił pełnomocnik rządu ds. CPK – Mikołaja Wild, niezbędna rozbudowa i modernizacja krajowej sieci kolejowej może pochłonąć nawet 40 mld zł. Pieniądze te nie są zawarte w projekcie inwestycyjnym (budowa CPK wraz z infrastrukturą ma wynieść 30-35 mld zł). Mają one pochodzić ze środków unijnych. I tu pojawia się pytanie – czy w budżecie UE będą takie środki i czy je otrzymamy…?

(rpf) Renata Struzik

reklama reklama reklama reklama reklama