5.6°C

Strażak z OSP okazał się podpalaczem

Napisał  Lis 12, 2019

Od 3 do 5 lat pozbawienia wolności grozi 22-latkowi, który okazał się sprawcą czterech podpaleń. Był członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej i jak zeznał dobrze wiedział co robi. Straty spowodowane jego „działalnością” zostały oszacowane na łączną kwotę 33 600 zł.

Zatrzymanie 22-latka miało miejsce 5 listopada, a sprawa dotyczyła pożaru z nocy 22 na 23 października br. w Napiwodzie (woj. warmińsko-mazurskie, gm. Nidzica). Spłonęły wtedy trzy auta osobowe. Jak się okazało, tej samej nocy podpalona została altanka budowana w czynie społecznym przez mieszkańców miejscowości.

W wyniku działań operacyjnych, funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KPP w Nidzicy ustalili mężczyznę odpowiedzialnego za podpalenie. Okazał się nim 22-letni mieszkaniec gm. Nidzica, członek Ochotniczej Straży Pożarnej.

W trakcie wykonywanych czynności sprawca złożył obszerne wyjaśnienia i przyznał się do październikowych podpaleń, ale oprócz tego także do dwóch wcześniejszych pożarów, które miały miejsce w kwietniu i lipcu na terenie miejscowości. W trakcie składania wyjaśnień oświadczył, że wiedział co robi a podpaleń dokonywał przy użyciu benzyny.

Następnego dnia po zatrzymaniu, policjanci wraz z mężczyzną udali się do miejscowości aby przeprowadzić eksperyment policyjny. W trakcie czynności sprawca wskazał 4 miejsca, w których podłożył ogień oraz gdzie przechowywał substancje łatwopalne wykorzystywane do podpaleń. Ze szczegółami opowiedział swój proceder od momentu przygotowania do dokonania. Przyznał, że po ostatnim podpaleniu aut mieszkańca wsi patrzył z oddali na akcję gaśniczą, w której brali udział jego koledzy z OSP.

Na wniosek Policji i Prokuratury wobec sprawcy zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji oraz zakazu opuszczania kraju połączonym z zakazem wydania paszportu. Teraz za zniszczenie mienia 22 - latkowi grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 5 lat.

(rpf) pp

reklama