17°C

Pakiet Odbudowy Europy, poprawki do wieloletniego budżetu UE fotolia

Pakiet Odbudowy Europy, poprawki do wieloletniego budżetu UE

Napisał  Maj 30, 2020

W dniu 27 maja br. odbyła się nadzwyczajna sesja plenarna Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Tematem obrad był "Pakiet Odbudowy Europy, poprawki do wieloletniego budżetu UE". Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, przedstawiła w Parlamencie Europejskim projekt Funduszu Odbudowy, który będzie dołączony do zmodyfikowanego projektu Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2021 – 2027.

Swoje wystąpienie rozpoczęła od historycznych refleksji, nawiązując do powojennej odbudowy Europy ze zniszczeń, kiedy powstawała wspólnota, pragnąca pokoju i poprawy warunków życia. Kolejne pokolenia Europejczyków budowały dobrobyt, w jedności i współpracy. Ważnym etapem było poszerzenie UE, „..żeby nasza rodzina europejska była razem, z siostrami i braćmi zza żelaznej kurtyny. Przyjęliśmy do samego serca Europy”.

Teraz też mamy historyczny moment, w obliczu szkód wyrządzonych przez pandemię COVID-19. – To, co zaczęło się od maleńkiego wirusa, stało się tak ogromnym kryzysem gospodarczym, że żaden kraj UE nie może reagować na to wyzwanie w pojedynkę - powiedziała U. von der Leyen do europosłów.
W decydujących chwilach wybieraliśmy wielki skok do przodu, podejmowaliśmy śmiałe przedsięwzięcia – w dążeniu do pokoju i dobrobytu. Nadeszła ta chwila dla Europy.

Na wychodzenie z koronakryzysu Unia zamierza przeznaczyć 750 mld euro z Funduszu Odbudowy, w tym pół biliona w dotacjach. Według wstępnych obliczeń, największymi beneficjentami będą: Włochy – 81,8 mld euro, Hiszpania –77,3 mld euro, Francja – 38, 8 mld euro i Polska – 37,7 mld euro; za nami Niemcy 28, 8 mld euro, Grecja 22,5 mld euro. Trzeba zaznaczyć, że łącznie Polska może otrzymać 63,8 mld euro, jeśli dodamy prawo do tanich pożyczek uzyskanych przez KE na rynkach finansowych. Wśród kryteriów przydziału środków z dotacji ważną rolę odgrywa tzw. uderzenie kryzysu w PKB (recesja) w odniesieniu do prognoz sprzed pandemii.

Poza tym KE proponuje zwiększenie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji na realizację Europejskiego Zielonego Ładu, aż o 32, 5 mld euro: razem 40 mld euro. Przed pandemią szacunki dla Polski przewidywały 2 mld euro, z 7,5 mld euro ogółem. Na razie nie wiadomo, jaka będzie kwota na nowych zasadach. Tak wzmocniony Fundusz Sprawiedliwej Transformacji powinien pokryć część kosztów społecznych przemian m. in. na Górnym Śląski i Zagłębiu w perspektywie do 2050 r., kiedy UE zamierza osiągnąć neutralność klimatyczną.

Dotacje i pożyczki z Funduszu Odbudowy będą wydawane w ramach krajowych „programów odbudowy”, zatwierdzanych przez Komisję i wejdą do jednolitego pakietu budżetowego UE. Unia stawia ambitne, wielkie zadania odbudowy gospodarki poprzez inwestycje skierowane na cyfryzację, realizację zielonego ładu, nowe technologie, wzmocnienie odporności na kryzysy, wzrost zatrudnienia. Tak, aby przyszłe pokolenia, nowa generacja Europejczyków, miały lepsze warunki społeczne, żyły w sprawiedliwej, zjednoczonej Europie.

Jako pierwszy w debacie zabrał głos Manfred Weber (Niemcy), w imieniu gr. EPL. Z zadowoleniem stwierdził, iż powróciła w Europie solidarność, powrócił duch Roberta Schumana. Na ulicach włoskich miast niedawno palono unijne flagi. Obecnie mamy najtrudniejszą sytuację od drugiej wojny światowej. Jedynym rozwiązaniem – inwestycje, ale jest potrzebny głęboki namysł, na co przeznaczać pieniądze. Nowe pieniądze należy przeznaczać na nowe wyzwania oraz cele. Nie na stare. Zwiększenie środków własnych jest pilną potrzebą, wreszcie niech zapłacą rzetelnie giganty telekomunikacyjne, korzystające ze wspólnego rynku.

W swojej wypowiedzi Iratxe Garcia Perez (Hiszpania), gr. Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów, pochwaliła plan naprawy przedstawiony przez Komisję Europejską, jako ambitny i proeuropejski. Jej zdaniem, solidarność w kryzysie powinna się łączyć ze wspólnotą polityczną. Kiedy cierpią ludzie tracący prace, upadają firmy, są takie państwa które podkładają nogę.
- Unia nie może być zakładnikiem czterech państw, które wybierają nacjonalizm – powiedziała dosadnie. Wprowadzić zatem głosowanie większościowe na posiedzeniach Rady. (Prawdopodobnie chodzi o grupę 4 państw tzw. klubu skąpców: Dania, Szwecja, Holandia i Austria. Sprzeciwiają się przyznawaniu dotacji, opowiadają się za udzielaniem pożyczek)

Według Daciana Ciolosa (Rumunia), gr. Renew, wszystkie kraje potrzebują pomocy, nie tylko te najbardziej dotknięte kryzysem. Wszystkich bowiem łączy rynek europejski, jak naczynia połączone korzyściami, ale też kłopotami. Należy wyciągnąć wnioski z poprzednich kryzysów, aby państwa zadłużone nie popadały w dalsze długi. Czerpać możemy ze wspólnego budżetu, jeśli członkowie UE podpiszą się pod naszymi wartościami.

Szaleństwem nazwał Joerg Meutchen (Niemcy), gr. ID, olbrzymie pożyczki, jakie zostaną zaciągnięte przez Komisję. To nie do zaakceptowania.
- Nie nazywajmy tego solidarnością. – stwierdził. Ska Keller, (Niemcy), Zieloni, uznała plan naprawy przedstawiony przez KE jako ogromny krok do przodu, co też pozwoli, że nikt nie pozostanie w tyle. Fundusz odbudowy, wraz z silnym budżetem, wzmocnią Europę, stanie się ona nowoczesna, zielona, chroniąca klimat i bioróżnorodność. Nie można jak dawniej pójść na oszczędzanie, neoliberalną drogą. Przypomniała też istotne znaczenie troski o demokrację
i praworządność.

Lewicowa posłanka Manon Aubry, (Francja), podobnie ostrzegała przed neoliberalną gospodarką, polityką zaciskania pasa. Należy wybrać nowe drogi
i sposoby pozyskania funduszy, np. z podatków granicznych na produkty
z tzw. śladem węglowym oraz za wyroby plastikowe. Trzeba opodatkować miliarderów, globalne koncerny i sieci handlowe. Pesymistyczną ocenę programu pomocy w kryzysie wyraził Alessandro Panza (Włochy), gr. ID.
W ostatecznym rachunku koszty poniosą konsumenci i sektor małych oraz średnich przedsiębiorstw. Roman Haider (Austria), gr. ID, generalnie skrytykował plan Komisji. Powiedział, że Ursula von der Leyen nie ma w gruncie rzeczy żadnych pomysłów. Parlament Europejski jest dla niej tubą propagandową.

W wypowiedzi Beaty Szydło, gr. EKR, wybrzmiały silnie słowa o nadziei, o tym, że Europa potrzebuje nadziei. Dobrze, że Fundusz Odbudowy będzie większy, ale jak zawsze musimy poznać szczegóły. To jest ten czas teraz, aby odsunąć uprzedzenia i stereotypy wobec państw. Apelowała, aby zacząć zdecydowaną walkę z oszustwami podatkowymi.

Na zakończenie debaty zabrał głos wiceprzewodniczący KE - Maros Sefcovic. Podziękował posłom za bardzo ambitne uwagi i inspiracje. Komisja przygotowała nowy, bezprecedensowy instrument do walki ze skutkami pandemii, wypłacany w grantach i pożyczkach. Sukces wniosków KE będziemy oceniali po wynikach, gdy zainwestujemy odpowiednie środki w cyfryzację, walkę ze zmianami klimatycznymi, wzmocnimy odporność gospodarki unijnej oraz niezależność w łańcuchu dostaw produktów medycznych. Zostanie też wprowadzony podatek od firm, które wykorzystują wspólny rynek. Odniósł się też z aprobatą do postulatu pos. Beaty Szydło
w sprawie oszustw podatkowych.

Obecnie, tymi decyzjami o znaczeniu historycznym - jak powiedział wiceprzewodniczący Komisji Maros Sefcowic – pokazujemy zdolności przywódcze naszym obywatelom. Potrzebne będą szybkie i dobre decyzje
w państwach członkowskich, w momencie, gdy parlamenty krajowe będą ratyfikowały wieloletni budżet unijny.

- Podejmujemy wyjątkowe, ambitne wysiłki na rzecz Unii Europejskiej, robimy to dla przyszłych pokoleń, z wiarą, że wiemy, jak pokonać kryzys
i przygotować Europę do wyzwań XXI wieku.

(rpf) pp / Źródło: Informacja prasowa / Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Krzysztofa Jurgiela (opr. na podstawie transmisji obrad PE oraz informacji portali: PE, Deutsche Welle)

reklama