12,6°C

reklama
reklama
Kołodziejczak przed sądem za blokadę drogi fot. AGROunia

Kołodziejczak przed sądem za blokadę drogi

Napisał  Lut 01, 2021

Michał Kołodziejczak musi tłumaczyć się w sądzie za ubiegłoroczną blokadę drogi w miejscowości Nochowo w Wielkopolsce, przy której leżał martwy dzik. Rolnicy zablokowali wówczas drogę ze względu na brak interwencji służb odpowiedzialnych za wywóz truchła.

Dzik leżał na poboczu drogi ponad dwie doby. Pomimo zgłoszeń rolników, służby weterynaryjne nie zjawiły się na miejscu, by zabrać martwe zwierzę. W związku z tym miejscowi rolnicy wraz z Michałem Kołodziejczakiem, który został o całej sprawie poinformowany, postanowili zablokować drogę w tamtym miejscu.

Jak mówili rolnicy, zdecydowali się na ten krok, ponieważ w rejonie znajduje się wiele gospodarstw zajmujących się hodowlą trzody chlewnej. Ten martwy dzik mógł stanowić natomiast źródło rozprzestrzenienia się wirusa ASF. Jego szczątki mogły zostać rozjeżdżone na kołach czy rozniesione przez ptaki i inne zwierzęta, przez co wirus ASF mógłby przenieść się do pobliskich gospodarstw.

Po 11 miesiącach jesteśmy w sądzie, bo zablokowaliśmy drogę. Dzisiaj będziemy bronić się i pokazywać, że nasze działania były słuszne – mówił jeszcze przed rozprawą w śremskim sądzie Michał Kołodziejczak.

W geście solidarności wraz z Michałem Kołodziejczakiem przed sądem w Śremie zjawili się rolnicy. Jak powiedział jeden z obecnych rolników, jest to dziwna sytuacja, bo ani policja ani służba weterynaryjna przez cały weekend nie potrafiła niczego zrobić z dzikiem. Gdyby ten dzik był zarażony ASF-em, a my byśmy nie zareagowali, dziś ASF byłby we wszystkich naszych gospodarstwach. Sytuacja ta pokazała, że służby odpowiedzialne za walkę z tym wirusem nie działają jak należy.

Dzisiejsza sprawa została odroczona do 5 marca. Sąd w tej chwili ma jeszcze za mało informacji, aby uniewinnić Kołodziejczaka i nie wszczynać dalszego postępowania.

(rpf) jp

Udostępnij:

Skomentuj

reklama
reklama