21,5°C

reklama
reklama
1/4

Agrounia zabarykadowała wejście do Ministerstwa Rolnictwa. Kołodziejczak wyniesiony przez policję

Napisał  Cze 22, 2021

W dniu dzisiejszym w ramach protestu rolnicy z Agrounii zabarykadowali drzwi do Ministerstwa Rolnictwa. Ma to być symbol bezczynności pracowników tej instytucji w czasie, gdy upada polskie rolnictwo – mówił inicjator protestu Michał Kołodziejczak.

Rolnicy z Agrounii zabarykadowali łańcuchami i kłódkami wejście do gmachu resortu rolnictwa. Zatarasowali je belami słomy. Odpalili race. Kłęby dymu spowiły centrum Warszawy. Na stronie Agrounii w mediach społecznościowych czytamy: to walka o przetrwanie. Minister rolnictwa się schował. Premier ucieka. Chory rząd.

Protest został zorganizowany ze względu na dramatyczną sytuację producentów trzody chlewnej. Ceny jakie otrzymują dziś rolnicy za kilogram żywca wieprzowego są zdecydowanie poniżej kosztów opłacalności produkcji. Do interesu trzeba dokładać, a dodatkowa niepewność jutra spowodowana krążącym po Polsce ASF dokłada zmartwień. - Za kilka lat nie zjecie polskiego schabowego, a na naszych stołach królować będzie duńskie i niemieckie mięso – mówił Michał Kołodziejczak podczas protestu. Potwierdzają to statystyki: 20 lat temu było 700 tys. gospodarstw hodujących świnie, dziś jest ich zaledwie 80 tys.

- Oni zamknęli się na nas, więc dzisiaj my zamykamy ich. Ministerstwo nie radzi sobie z ASF, z trudną sytuacją producentów trzody chlewnej, z nielegalnym handlem owocami i warzywami. Minister rolnictwa ani premier nie chcą z nami rozmawiać, więc postanowiliśmy, że nie będziemy dłużej nalegać i dlatego ich tu dzisiaj zamykamy – mówił lider Agrounii Michał Kołodziejczak i dodał: Ceny produktów rolnych w Polsce są bardzo niskie. Rolnicy nie wiedzą już na co się przebranżowić, dlatego rolnictwo w Polsce upada. Mamy jedno pytanie do pana premiera: kto nakarmi Polaków za kilka lat? Monopole i oligopole, które opanowały całe łańcuchy dostaw i dogadują się między sobą, windują ceny na półkach sklepowych, a rolnikom płacą głodowe stawki!

Na miejsce protestu przyjechała straż pożarna i policja, która odsunęła protestujących sprzed wejścia. Michał Kołodziejczak został przez policję siłą ściągnięty z balotów słomy i wyniesiony na bok. Policja zabrała snopki słomy sprzed drzwi resortu rolnictwa i przecięła łańcuchy. Rolnicy z Agrounii po raz kolejny domagali się rozmowy z ministrem rolnictwa lub premierem, jednak nikt nie zdecydował się do nich wyjść.

(rpf) jp

Udostępnij:

Skomentuj