fbpx

Agrounia: Zablokujemy ważne rondo na dwa dni. Następna będzie Warszawa

Napisał  Lip 30, 2021

Agrounia zapowiedziała drugą odsłonę wojny o polską wieś. Już w najbliższą środę ma dojść do dwudniowej blokady ronda w miejscowości Rękoraj pod Piotrkowem Trybunalskim. Co będzie się działo podczas protestu? - o tym Michał Kołodziejczak.

Lider Agrounii Michał Kołodziejczak podczas dzisiejszej konferencji prasowej zapowiedział kolejny rolniczy protest. Tym razem rolnicy zablokują rondo w miejscowości Rękoraj pod Piotrkowem Trybunalskim. Coraz trudniejsze położenie polskich rolników w Polsce, szczególnie hodowców trzody chlewnej, skłoniło Agrounię do ponownego wyjścia na drogi. Jak mówił podczas konferencji Michał Kołodziejczak, codziennie upadają kolejne gospodarstwa i póki co brak jest jakichkolwiek perspektyw na poprawę tej sytuacji. Rząd nie robi nic. ASF idzie przez kraj jak walec. Zadomowił się u nas od 7 lat i czuje się jak u siebie. Dlatego podejmujemy kolejne działania.

Rolniczy protest odbędzie się w najbliższą środę, tj. 4 sierpnia. Od godziny 8 rano rolnicy będą blokować krajową 12 w miejscowości Rękoraj pod Piotrkowem Trybunalskim nieopodal zjazdu na rondo. Jak poinformował Kołodziejczak, strajk jest zgłoszony na łącznie 48 godzin. W pierwszy dzień zostanie zablokowana droga, i jeśli nie będzie odzewu ze strony rządzących, po 24 godzinach protest przeniesie się na rondo krzyżujące autostradę z drogą S8.

Podczas konferencji prasowej Michał Kołodziejczak powiedział: - Czujemy się oszukani. Do Piotrkowa Trybunalskiego przyjechał poseł Macierewicz, poseł Telus. Poseł Macierewicz powiedział, że potrzebuje tygodnia na to, aby mógł wrócić do rolników z rozwiązaniami. Nie przyjechał. Od momentu zakończenia ostatniego strajku nie odezwał się do rolników. Brak rozwiązań skłania nas do podjęcia kolejnych działań. Świnie kiszą się w chlewniach, bo rolnicy nie mają ich gdzie sprzedawać. Przepisy zakazują sprzedaży świń nawet przez kilkadziesiąt dni ze stref objętych ASF. Zwierzęta są wyrośnięte, a w zakładach rolnicy mogą sprzedać mięso po cenie znacznie niższej niż wartość rynkowa. Rolnicy zmuszani są do przechodzenia na bardzo szkodliwe dla nich kontrakty.

Jak podkreślał Kołodziejczak, zna coraz liczniejsze przykłady, gdzie rolnicy popełniają samobójstwa. Bo sytuacja na wsiach, w wielu rodzinach jest tak tragiczna, że ludzie nie mają na bieżące utrzymanie, a co dopiero na spłaty zobowiązań. Kołodziejczak zapowiedział również, że jeśli najbliższy protest nie przyniesie rezultatu, będą kolejne protesty. Niewykluczone, że będzie to najazd traktorów na stolicę: - Prace administracyjne nad zgłoszeniem takiego protestu zostały już podjęte. Chcemy, aby cała Polska wiedziała, co dzieje się z polską wsią.

(rpf) Julianna Makowska-Pąk / Źródło: konferencja prasowa Michała Kołodziejczaka

Udostępnij: