spotkanie twarzą w twarz Michał Kołodziejczak vs Grzegorz Puda fot. AGROunia

Po spotkaniu: Czy minister Puda spełni postulaty Agrounii?

Napisał  Paź 05, 2021

Podczas spotkania z ministrem rolnictwa Grzegorzem Pudą, Agrounia zaprezentowała cztery postulaty. Jak odniósł się do nich minister i czy zostaną one spełnione?

Wczoraj na terenie poznańskich międzynarodowych targów odbyło się zapowiadane spotkanie ministra rolnictwa Grzegorza Pudy z przewodniczącym Agrounii Michałem Kołodziejczakiem. Nie było to jednak, jak pierwotnie ustalono, dwustronne spotkanie – na sali obecni byli również przedstawiciele innych związków i organizacji rolniczych, m.in. Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych, Związku Zawodowego Rolnictwa „SAMOOBRONA”, Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Krajowej Rady Izb Rolniczych, Polskiej Federacji Ziemniaka. Nie spodobało się to liderowi Agrounii Michałowi Kołodziejczakowi, który zarzucił ministrowi rolnictwa niedotrzymanie umowy.

Podczas spotkania delegaci organizacji rolniczych zgłaszali swoje postulaty.

Zaprezentował je również Kołodziejczak, który przedstawił w czterech punktach to, co jego zadaniem wymaga natychmiastowej zmiany: pierwsze – na półkach sklepowych obowiązkowo miałyby znajdować się dwie ceny, ta którą otrzymuje rolnik oraz ta, po której towar sprzedaje sklep. Po drugie, Agrounia chce, by za szkody wyrządzone przez zwierzynę w uprawach polowych odpowiadał Skarb Państwa, który miałby wypłacać rolnikom odszkodowania. – Państwo ma wypłacać pieniądze za szkody łowieckie. Za hektar kukurydzy zniszczonej przez dziki, które są waszą własnością, zapłaćcie rolnikowi dobrze. A następnie dochodźcie sobie tych pieniędzy od kół łowieckich. Wprowadzacie zamęt między rolnikami a myśliwymi – mówił podczas swojego wystąpienia Kołodziejczak.

Trzecim postulatem Agrounii jest zmiana przepisów w ustawie o emeryturach rolniczych tak, by rolnik chcąc przejść na emeryturę, nie musiał zbywać swojego gospodarstwa: – Rolnik upokarzany jest tym, że musi zbyć gospodarstwo przed przejściem na emeryturę. Jako Agrounia złożyliśmy nowelizację ustawy, która będzie kosztowała państwo około 350 mln zł. Mówi ona o tym, że rolnik, który nie ma komu przekazać ziemi, może ją zachować i otrzymywać emeryturę – argumentował lider Agrounii.

Najważniejszym i budzącym największe emocje był jednak temat dotyczący ASF

– bardzo trudnej obecnie sytuacji hodowców i producentów trzody chlewnej, utrzymania przez Komisję Europejską stref, które z końcem września br. miały zostać zdjęte. Tak się jednak nie stało i ponad 60 gmin w całej Polsce w dalszym ciągu znajduje się w strefach ASF. Przedstawiciele Agrounii zwrócili również uwagę na fakt, że pomoc dla rolników utrzymujących trzodę chlewną jest niedostateczna i nie wszyscy mogą z niej skorzystać.

Kołodziejczak odniósł się również do wysokich cen nawozów zarzucając Grupie Azoty spekulacje i windowanie cen: – Grupa Azoty, spółka Skarbu Państwa odmawia zamówienia, które były złożone w ostatnim czasie. Mówicie o kontraktacji, o tym, żeby supermarkety i skupy nas szanowały, a nie potraficie doprowadzić do tego, by Grupa Azoty wywiązała się z zamówień, które przyjęła, i za które wzięła pieniądze. Mówię to z pełną odpowiedzialnością: spółka Skarbu Państwa spekuluje i winduje ceny. I to pan ponosi za to odpowiedzialność.Przebieg wystąpienia Michała Kołodziejczaka podczas spotkania był dość nerwowy. Minister rolnictwa nie zgodził się na uruchomienie rzutnika, by przedstawiciele Agrounii mogli przedstawić przygotowaną prezentację, a sam Kołodziejczak zarzucił ministrowi Pudzie, że nie potrafi dobrze zdefiniować problemów polskiego rolnictwa. – Brak rozmowy, to pana największy problem – powiedział Kołodziejczak.W dalszej części spotkania minister rolnictwa odniósł się do postulatów Agrounii. Zapewnił, że dotrzyma słowa odnośnie emerytur rolniczych – obecnie trwają prace nad zmianą ustawy. Rolnik chcąc przejść na emeryturę nie będzie musiał przekazywać swojego gospodarstwa.

Minister odniósł się również do postulatu dotyczącego szkód łowieckich

– wyjaśnił, że ustawa w tym zakresie nie może być procedowana w resorcie rolnictwa dlatego, że prawo łowieckie ani wszystko co związane z łowiectwem nie podlega pod ministra rolnictwa. – Nie mam takiej władzy, abym mógł nad tym związkiem panować – powiedział minister Puda.Podczas swojej wypowiedzi szef resortu rolnictwa zarzucił Kołodziejczakowi, że dziś prezentuje swoje rozwiązania, a dopiero co mówił, że 200 mln zł, które rząd przeznaczył na pomoc ASF nie są rolnikom potrzebne: – Ja jednak uważam, że rolnicy, którzy mogą skorzystać z tych pieniędzy powinni to zrobić – powiedział Puda. Minister zgodził się co do tego, że ceny nawozów są dziś zbyt wysokie, jednak podkreślił, że czynnikiem, który wpłynął na taki stan rzeczy, są wysokie ceny gazu i energii elektrycznej na rynku, a nie spekulacje. Minister powiedział, że trwają rozmowy z premierem Mateuszem Morawieckim na temat udzielenia rolnikom pomocy w tym trudnym czasie.

Pozostałe postulaty Agrounii mają zostać przeanalizowane i – jak zapewnił minister Puda – jeśli będą to dobre rozwiązania, resort rolnictwa się nimi zajmie. Kolejne spotkanie ma zostać zorganizowane w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

(rpf)

Udostępnij:

Skomentuj