fbpx
Dwójka wezwanych na przesłuchanie do sądu we Wrześni to Filip Pawlik i Dawid Kraska fot. AGROunia

Działacze AGROunii przed sądem: „Chcieliśmy tylko porozmawiać z premierem”

Napisał  Maj 07, 2022

Dwójka wezwanych na przesłuchanie w dniu 4 maja 2022 roku do Sądu Rejonowego we Wrześni to działacze AGROunii, którzy zostali wezwani w związku z zakłóceniem przed ponad rokiem porządku podczas otwarcia obwodnicy Wrześni. Na otwarciu drogi pojawił się premier Mateusz Morawiecki.

Z szefem rządu chcieli porozmawiać wezwani dziś na rozprawę działacze, ponieważ jak mówił obecny przed siedzibą sądu Michał Kołodziejczak, premier od tygodni nie reagował na skierowane do niego prośby i wysyłane pisma.

Przed sądem odbyła się pikieta na której zebrało się kilkadziesiąt osób z flagami.

- Ta rozprawa to symbol oderwania się polityków od ludzi. Rolnicy chcieli porozmawiać z premierem. Dziś są ciągani po sądach i oskarżeni o zakłócanie porządku publicznego. To skandaliczne” - mówi Michał Kołodziejczak, lider AGROunii.

Przed sądem rolnicy zrzeszeni w AGROunii mówili, że gdy dowiedzieli się, że premier będzie otwierał w okolicy Wrześni obwodnicę, „będzie robił swoją szopkę. Sytuacja w rolnictwie była tragiczna, spontaniczne postanowiliśmy tam pojechać i zapytać go prosto w twarz: co dalej z rolnictwem, jak długo mamy jeszcze umierać?” - opisali sytuację sprzed ponad roku.

Działacze AGROunii twierdzą, że premier się wystraszył i przed nimi uciekał

Jeden z przesłuchiwanych to Filip Pawlik ze Środy Wielkopolskiej, pełniący funkcję koordynatora AGROunii w Wielkopolsce - „Chcieliśmy tylko zapytać, co dalej z rolnictwem. Wiedzieliśmy, że sytuacja staje się coraz gorsza. Dziś widać to jak na tacy- mamy drożyznę, a my jako rolnicy dostajemy grosiki. My wiedzieliśmy to wcześniej. Chcieliśmy ostrzec rządzących.” - mówił Pawlik dziś we Wrześni, dodając, że udało się dotrzeć do premiera, ale niestety premier się przestraszył i uciekł, a rolnicy mogli tylko zobaczyć jak wsiada do swojej limuzyny.

Z kolei Michał Kołodziejczak ocenia, że ta sytuacja pokazała bezradność rządzących. - Jesteśmy grupą nikogo nie zostawiamy. Dziś przyjechaliśmy z flagami, z syreną wesprzeć naszych kolegów - powiedział lider AGROunii.

- Policja była agresywna, premier był obstawiony służbami, na pewno nas usłyszał, ale nie chciał rozmawiać. - mówił Dawid Kraska działacz AGROunii z Wielkopolski, dodając, że po tej sprawie widać mocno, że nie chodzi o ukaranie jego samego oraz Filipa Pawlika, tylko o „umęczenie AGROunii”. - Chcą pokazać działaczom AGROunii, że nie będzie łatwo.” - powiedział Kraska, drugi z wezwanych dziś na przesłuchanie rolników. Kolejna rozprawa dotycząca tej sprawy ma się odbyć 13 czerwca 2022 roku.

(rpf) kp / Źródło: AGROunia

Udostępnij: