fbpx
Te słowa wybrzmiewają dziś szczególnie: Czym ta ziemia? - Mą Ojczyzną. Czym zdobyta? - Krwią i blizną fot. Adobe Stock

Te słowa wybrzmiewają dziś szczególnie: Czym ta ziemia? - Mą Ojczyzną. Czym zdobyta? - Krwią i blizną

Napisał  Lis 11, 2022

11 listopada 2022 roku przypada 104. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku po 123 latach zaborów. Święto Niepodległości jest jedną z najważniejszych uroczystości państwowych.

To właśnie 11 listopada podpisano rozejm w Compiègne, który ostatecznie potwierdził klęskę Niemiec w wojnie, do Polski zaś w tym czasie powrócił Józef Piłsudski, któremu Rada Regencyjna przekazała naczelne dowództwo nad podległym jej Wojskiem Polskim.  Polacy niezbyt długo mieli okazję celebrować to święto, ponieważ już w 1945 roku, po zakończeniu II wojny światowej, zostało ono zniesione przez władze komunistyczne i przywrócono je dopiero w roku 1989. Obecnie jest to jedno z dwóch najważniejszych świąt państwowych w Polsce, obok Święta 3 Maja. To dzień ustawowo wolny od pracy. Upamiętniając ten dzień, oficjalnie przyjęto Dzień Niepodległości w 1937 roku.

Nasze symbole narodowe są nieodzownie związane ze Świętowaniem odzyskania niepodległości przez Polskę. Należą do nich barwy narodowe, flaga i godło państwowe oraz hymn. Dlatego 11 listopada wszędzie powiewają biało-czerwone flagi, a w wielu instytucjach i domach słychać „Mazurka Dąbrowskiego”. Zawieśmy polskie flagi przy domach lub w oknach, by miejscowości, w których mieszkamy przybrały biało-czerwone barwy w tym dniu.

Rolnicy w walce o niepodległość

Rolnicy oraz osoby mieszkające na wsi miały czynny udział w walkach o Niepodległą Polskę, bo dla gospodarza ziemia jest czymś więcej niż tylko skrawkiem terenu- Bo dla prawdziwego rolnika ziemia zawsze będzie święta – wypowiadał się kiedyś młody gospodarz, którego rodzina pracuje w rolnictwie od pokoleń.

W dniu 104 rocznicy odzyskania niepodległości oddajemy im hołd, oraz  bardzo im dziękujemy za ich poświęcenie dla ojczyzny

Czym ta ziemia? - Mą Ojczyzną. Czym zdobyta? - Krwią i blizną. Te słowa zna każdy z nas. Pochodzą one z Katechizmu polskiego dziecka z 1901 roku. W czasie, kiedy Ukraina musi zmagać się z napaścią Rosjan, a zagrożenie pokoju na Świecie i w Europie jest największe od niemal osiemdzsiesięciu lat, słowa te wybrzmiewają dziś szczególnie mocno, bowiem jak w kalejdoskopie możemy każdego dnia śledzić w mediach obrazy, które tak bardzo przypominają nam obrazy znane z okresu I i II Wojny Światowej.

Coraz mniej badaczy analizuje udział środowiska rolniczego w walkach o niepodległą Polskę. Wielokrotnie to właśnie synowie chłopów byli zaciągani do wojsk i brali udział w  zbrojnych. W okresie  I Wojny Światowej walczyło 3,4 mln Polaków. Byli oni jednak wysyłani na front w obcych mundurach i nierzadko walczyli przeciwko sobie.

W czasie Powstania Wielkopolskiego (1918 - 1919), które było zrywem społeczeństwa z tzw. Prowincji Poznańskiej przeciwko Rzeszy Niemieckiej brało udział 32 tys. uczestników. Wśród nich także mieszkańcy terenów wiejskich. Podobnie było w przypadku II Wojny Światowej.

Chłopi nie tylko czynne brali udział w walkach, ale także wielokrotnie wykazywali się ogromną odwagą sprzeciwiając się okupantom, chociażby ukrywając Żydów, za co groziła śmierć. Wojna na polską wieś "dotarła już" jesienią 1939 r., gdy na obszarze ziem wcielonych do III Rzeszy, Niemcy rozpoczęli wysiedlania Polaków do Generalnego Gubernatorstwa. Na opróżnionych gospodarstwach rolnych osiedlani byli Niemcy.

(rpf) Adrianna Camenzuli

Udostępnij:

Rzuć na to okiem!