fbpx
Sprzedaż nawozów w Polsce jest sztucznie wstrzymywana tylko po to, by były one coraz droższe – uważa przewodniczący Agrounii Michał Kołodziejczak i składa wniosek do prezesa Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie spółek Anwil i Grupy Azoty.
NIK skontrolowała rynek OZE w Polsce i wydała raport o barierach, które utrudniają jego rozwój, w tym również rozwój biogazowni rolniczych. Według NIK, większość tych ograniczeń jest konsekwencją przepisów prawnych, długotrwałych procedur oraz braku odpowiednich mechanizmów wsparcia.
Szereg nieprawidłowości wykazała kontrola NIK w gospodarowaniu gruntami rolnymi Skarbu Państwa. Uchybienia dotyczą sześciu na siedem skontrolowanych parków narodowych. W sprawie przetargu w Biebrzańskim Parku Narodowym w 2018 r. NIK skierowała zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a prokuratura wszczęła śledztwo.
Niemal 40% obszarów rolnych i leśnych w Polsce jest ekstremalnie i silnie zagrożonych wystąpieniem suszy rolniczej. Dotychczasowe działania dotyczące gospodarki wodnej nie były ani konsekwentne, ani spójne.
Zarządzanie ELEWARR-em oraz nadzór właścicielski Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa nad nim były nieprawidłowe i nieskuteczne - ocenia NIK. Pozycja ELEWARR na rynku skupu i przechowywania zbóż jest obecnie marginalna, dlatego zdaniem NIK, należy zastanowić się nad przyszłością spółki.
Niewielu rolników decyduje się na zabezpieczenie upraw, mimo iż część z nich ma taki obowiązek. Jak wskazuje NIK, system ubezpieczeń nie spełnił oczekiwań zarówno ubezpieczających, jak i ubezpieczycieli. Na niezawieranie umów wpływ ma również udzielanie przez państwo bezpośredniej pomocy finansowej niezależnej od systemu ubezpieczeń.
Z przeprowadzonych przez NIK kontroli wynika, że państwowa hodowla koni w Polsce prowadzona była przez spółki rzetelnie, nie zawsze jednak gospodarnie. Dotyczyło to przede wszystkim gospodarowania majątkiem spółek.
Zbyt długi czas badania obecności pestycydów – zarówno w płodach rolnych, jak i w żywności trafiającej do sklepów – to główny problem systemu bezpieczeństwa obrotu środkami ochrony roślin. Na informację, czy w owocach  lub warzywach nie pozostało zbyt dużo szkodliwej chemii czeka się średnio 36 dni. Przekroczenia norm na szczęście nie zdarzają się nagminnie. Jednak długie oczekiwanie na wyniki badań niesie za sobą ryzyko, że produkty takie dawno zostaną sprzedane, a nawet zjedzone.
Kontrola przeprowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) w latach 2013-2019 wykazała, że mimo licznych starań, głównie samorządów, barszcze kaukaskie zajmują coraz większy obszar Polski. Dotychczasowe próby likwidacji stanowisk tych roślin nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
Zbyt duże koncentrowanie się na usługach odpłatnych i brak kontroli ze strony MRiRW odnośnie jakości i przydatności udzielanych rolnikom usług doradczych – tak wynika z raportu opublikowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli.

RSS Prawo i Finanse