10.4°C

– Choć technologia uprawy pasowej znana jest w Polsce już od ponad dekady, wielu rolników wciąż stosuje tradycyjne metody uprawy roli. Badania pokazują jednak, iż uprawa pasowa oprócz oszczędności czasu pracy i zmniejszenia zużycia paliwa, korzystnie wpływa na wzrost i rozwój roślin – czytamy w komunikacie prasowym Mzuri-Agro.
Druga połowa 2019 roku, ale i początek bieżącego, nie były obfite w opady deszczu ani śniegu. Choć w lutym i marcu sytuacja lekko się poprawiła, to meteorolodzy przewidują okresy suszy i to na początku okresu wegetacyjnego roślin, co dla rolników oznacza straty w uprawie. Jak zatem można je zminimalizować?
U Bartka w północnej Wielkopolsce na polach już widać wiosnę. Na glebie klasy 4a i 4b 20 września 2019 roku została zasiana pszenica Linus w technologii uproszczonej w obsadzie 400 szt na m2.
Inwestycja za blisko 28 mln złotych została zakończona i właśnie nastąpiło jej otwarcie. – Dziewięć miesięcy temu wmurowany został kamień węgielny, a dziś otwieramy gotowy obiekt. – mówił podsekretarz stanu Ryszard Kamiński podczas uroczystego otwarcia Centrum Badawczo-Rozwojowego Agro Środki Technika Technologia w Śmielinie gmina Sadki w kujawsko-pomorskim.
Teoretycznnie idea uprawy pasowej jest niezwykle prosta, a pozwala na sporą oszczędność czasu i minimalizację kosztów – ogranicza się bowiem wyłącznie na spulchnianiu wąskiego pasa w rzędzie siewu. Metoda ta zyskuje oraz większą rzeszę zwolenników.
Idea uprawy pasowej jest niezwykle prosta, a pozwala na sporą oszczędność czasu i minimalizację kosztów – ogranicza się bowiem wyłącznie na spulchnianiu wąskiego pasa w rzędzie siewu. Metoda ta zyskuje oraz większą rzeszę zwolenników. System ten łączy w sobie zalety konwencjonalnej uprawy gleby (bezpieczeństwo plonów) z korzyściami siewu bezpośredniego (ochrona gleby przed erozją oraz minimum kosztów).
reklama reklama

Ogłoszenia

 

RSS Module