5.6°C

Miał ponad 4 promile i kierował ciągnikiem. – To rekord – mówili policjanci. Pijany na umór kierowca jazdę zakończył w rowie. Efektem tej jazdy jest tylko uszkodzony ciągnik, bo na szczęście w międzyczasie nie spotkał nikogo na swojej drodze. W przeciwnym razie zdarzenie mogło skończyć się tragicznie.
Policjant z chełmskiej patrolówki w województwie lubelskim wracając po służbie zatrzymał 41-latka, który nieubezpieczonym i niedopuszczonym do ruchu ciągnikiem wpadł do rowu. Mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania, ale miał dwa za to czynne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych i ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Kierujący Ursusem 59-letni mężczyzna został zatrzymany do rutynowej kontroli drogowej 9 listopada 2018 r. w Nakle (woj. kujawsko-pomorskie, pow. nakielski)
34-letni mieszkaniec gminy Łaziska (woj. lubelskie, pow. opolski), będąc pod wpływem alkoholu, prowadził ciągnik rolniczy z dwiema przyczepami w miejscowości Kępa Gostecka (gm. Łaziska) na trasie Braciejowice – Piotrawin.
reklama reklama

RSS Module