Rynek drobiu – unijny zakaz dla Brazylii uderza w produkcję w Meksyku
Zaostrzenie polityki handlowej przez Unię Europejską wywołuje efekt domina na globalnym rynku mięsnym. Dlaczego meksykanie domagają się pilnego przywrócenia ceł?
Gdzie trafia ukraiński drób? Holandia i UE na czele
Głównym źródłem niepokoju meksykańskich producentów jest decyzja organów Unii Europejskiej, która z dniem 3 września 2026 roku wprowadza oficjalny zakaz wwozu brazylijskiego mięsa drobiowego na rynek wspólnotowy. Istnieje uzasadnione ryzyko, że południowoamerykańscy eksporterzy, tracąc wymagający rynek europejski, przekierują potężne naddatki produkcyjne do innych państw, w tym w pierwszej kolejności do Meksyku. W odpowiedzi na to zagrożenie Krajowe Stowarzyszenie Drobiu Meksyku (UNA) wystąpiło do władz państwowych z kategorycznym apelem o natychmiastową interwencję ochronną. Producenci domagają się zniesienia obowiązującego obecnie zwolnienia celnego na brazylijską pierś z kurczaka bez kości oraz wprowadzenia sztywnego kontyngentu importowego, który z jednej strony zabezpieczy rodzimych hodowców, a z drugiej pozwoli na płynne pokrycie zapotrzebowania konsumpcyjnego.
Obecnie Meksyk sprowadza z zewnątrz około 20 proc. spożywanego mięsa drobiowego, z czego 15 proc. dostaw generują Stany Zjednoczone, a 5 proc. przypada na Brazylię. Lokalny branżowy alarm ma uzasadnienie w dotychczasowych statystykach handlowych, które pokazują gwałtowną ekspansję dostawców z Ameryki Południowej. W latach 2022-2025 roczny import brazylijskiej piersi z kurczaka bez kości do Meksyku wzrósł z 90 tys. ton do ponad 196 tys. ton, co oznacza ponad dwukrotne skokowe zwiększenie wolumenu.
(rzw) Źródło: kipdip
Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.