REKLAMA

Skuteczna ochrona plantacji rzepaku

Redakcja - Uprawa
28.04.2016
chat-icon 0

Wiosna to czas, kiedy obserwujemy rzepak i zastanawiamy się czy należy zwalczać szkodniki na swoich plantacjach oraz kiedy jest najlepszy czas na wykonanie takiego zabiegu.

fotolia
REKLAMA

Wiosna to czas, kiedy obserwujemy rzepak i zastanawiamy się czy należy zwalczać szkodniki na swoich plantacjach oraz kiedy jest najlepszy czas na wykonanie takiego zabiegu.

Przyczynami wzmożonych zagrożeń ze strony szkodników są m.in. stosowanie uproszczonych zabiegów agrotechnicznych, skrócenie płodozmianu, duże powierzchnie upraw rzepaku i oczywiście od dłuższego czasu obserwowane postępujące zmiany klimatyczne. Niezależnie od decyzji dotyczącej stosowania środków ochrony roślin przypominamy o ochronie zapylaczy, o których pisaliśmy w naszym portalu 15 kwietnia w artykule „Chrońmy zapylacze”. Najbrdziej optymalny czas, w którym należy wykonywać oprysk to oczywiście wieczory po oblocie pszczół.

Największe zagrożenie wiosną dla rzepaku ozimego stanowią chowacze łodygowe: chowacz brukwiaczek, chowacz czterozębny, chowacz granatek i chowacz podobnik. Nie możemy tutaj zapomnieć także o słodyszku rzepakowym i pryszczarku kapustniku.

Jeśli nie ma w plantacji pośpiechów, możemy wybrać prepearaty z grupy fosforoorganicznych (chloropyrifosu). Pamiętajmy jednak, żeby zastosować je w fazie zwartego pąka - 3 dni przed kwitnieniem rzepaku, gdyż zawierają one właśnie silnie toksyczną substancję dla zapylaczy.

Kolejną grupą środków które możemy zastosować to preparaty z grupy pyretroidów. Stosujemy je w sytuacji , gdy na danym terenie nie obserwujemy na nie odporności szkodników. Temperatura odgrywa znaczącą rolę w długości działania środków z tej grupy. Jeśli temperatura powietrza będzie wynosiła poniżej 20°C działanie utrzymują przez około 10 dni. Przy wyższych temperaturach i do tego jeszcze słonecznych dniach ich czas działania zostanie ograniczony do 2-3 dni.

Spośród pyretroidów możemy tutaj polecić np. Mavrik 240 EW zawierający substancję biologicznie czynną tau-fluwalinat, gdyż zwalczy nam jednocześnie słodyszka, chowacze i pryszczarka kapustnika. Tau-fluwalinat uzyskiwany jest z aminokwasu białka mleka. Silnie i trwale uszkadza system nerwowy, działając tylko na szkodniki, nie niszcząc tym samym pszczół.

Na początku kwitnienia rzepaku możemy zastosować preparaty z grupy neonikotynoidów, np. Stark 20 SP, Acetamip 20 SP, Mospilan 20 SP, w których substancją czynną jest acetamipryd wykazujacy działanie kontaktowe i żołądkowe na szkodniki ssące i gryzące. Substancja ta jest także bezpieczna dla owadów zapylających.

Do zwalczania szkodników łuszczynowych i słodyszka rzepakowego możemy zastosować też np. preparat Proteus 110 OD, którego mieszaniną substancji czynnych są tiachlopryd razem z deltametryną (mieszanina substancji z grupy neonikotynoidów z pyretroidem). Insektycyd zgodnie z etykietą może być stosowany w różnych fazach rozwojowych rzepaku.

Na koniec jeszcze raz przypominamy, że okresy stosowania i dawki wszystkich preparatów do zwalczania szkodników rzepaku, w zależności od temperatury powietrza, stanu plantacji itp. należy zawsze stosować zgodnie z aktualnymi „Zaleceniami Ochrony Roślin”.

(rup)

Tadeusz Lewandowski

chat-icon 0

REKLAMA

Polecane

Komentarze (0)

Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin


REKLAMA

Zobacz więcej

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA