logowanie rejestracja

Zaloguj się na swoje konto

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Utwórz konto

Pola wymagane są oznaczone gwiazdką (*).
Nazwa *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Powtórz hasło *
E-mail *
Powtórz e-mail *
Captcha *

partnerzy portalu

reklama
1/6

John Deere 6R - silne „szóstki” w kilku wariantach

Napisał  Mar 20, 2018

Z myślą o oczekiwaniach użytkowników, John Deere nie trzyma się kluczowo jednego ciągnika. Wręcz przeciwnie - w ofercie amerykańskiego producenta jest kilka nowości, które rolnicy mogą sami dopasować do swoich wymagań.

Do dobrze ocenianych nowych ciągników należy seria 6R, czyli modele 6230R i 6250R. Te dwa ciągniki są lekkie i mocne, bo masie zaledwie 9,3 ton przeciwstawiają moc nawet 300 KM (6250R). John Deere zapewnia – żaden ciągnik tej klasy wagowej nie może poszczycić się mocą na takim poziomie. Model 6230R też jest mocarzem – uzyskuje maksymalną moc silnika z IPM na poziomie 279 KM. Oba mają silniki typu PSS, oba też spełniają wymagania normy Stage IV, dzięki udoskonalonemu układowi DEF.

W ramach serii szóstej znajdziemy też trzy modele 6175R, 6195R i 6215R – lżejsze, bo o masie 8,5 tony, i o mocy silników typu PVS, odpowiednio 223 KM, 243KM i 259 KM.

Producent zapewnia, że udoskonalony silnik PowerTech PSS 6,8 l jest wyposażony w nowe zaawansowane komponenty – chłodzona głowica cylindrów zapewnia doskonałe zarządzanie ciepłem, a długi czas eksploatacji silnika mają gwarantować wzmocnione tłoki stalowe, które wpływają na dobry stosunek masy do mocy. John Deere chwali się wprost: ciągniki serii 6R z dużą ramą są napędzane przez słynne silniki PowerTech PVS 6,8 l lub udoskonalone silniki PowerTech PSS z szeregowym układem turbosprężarek. Ich nowa konstrukcja pozwala zwiększyć uzyskiwaną moc, a jednocześnie zmniejszyć zużycie paliwa przy spełnieniu rygorystycznych norm emisji układu spalin Stage IV.

Ciągniki 6R wykorzystują działanie układu recyrkulacji spalin z chłodzeniem EGR, który miesza odmierzoną ilość schłodzonych spalin z zasysanym świeżym powietrzem, co daje obniżenie szczytowej temperatury spalania. Ponadto ten proces prowadzi do ograniczenia emisji tlenków azotu z silnika i do zwiększenia wydajności czasowej, sprzyjając ekonomicznemu zużyciu paliwa i płynu DEF. Z kolei zużycie płynu DEF wynosi zaledwie 2-3 procent zużycia oleju napędowego.

Sześciocylindrowe silniki o pojemności 6,8 litrów wykorzystują technologię czterozaworowego wysokociśnieniowego układu Common Rail z ciśnieniem wtrysku dochodzącym do 2500 barów. Silniki PVS są wyposażone w turbosprężarkę o zmiennej geometrii, która poprawia osiągi i wydajność na całej krzywej momentu obrotowego. Natomiast silniki PSS w najmocniejszych „szóstkach” wykorzystują układ dwustopniowego doładowania, w którym turbosprężarka o zmiennej geometrii zwiększa ciśnienie wytworzone przez turbosprężarkę o stałej geometrii.

Producent zapewnia, że bardzo ważną cechą „szóstek” jest maksymalna stabilność. Sprzyja jej konstrukcja pełnoramowa, będąca wytrzymałym szkieletem wszystkich ciągników serii 6R. W tej ramie, na blokach izolacyjnych, zmniejszających hałas, montowane są silnik i przekładnia. Ciągnik ma przez to idealne warunki do pracy z ładowaczem czołowym.

O walorach ciągników świadczą też przekładnie Auto Powr i Direct Drive, względnie PowrQuad Plus i AutoQuad Plus. John Deere dodaje jednak, że oba najsilniejsze modele wykorzystują jedynie przekładnię AutoPowr. Ta ostatnia jest hydromechaniczną przekładnią, zapewniająca bezstopniową regulację i stałe przekazywanie mocy – utrzymuje wybraną prędkość, reagując automatycznie na zmieniające się obciążenie. John Deere zapewnia, że gdy silnik uzyska maksymalną prędkość, to jego obroty automatycznie spadają do minimalnego poziomu wymaganego do utrzymania tej prędkości, co pozwala na zmniejszenie hałasu i zużycia paliwa. Prędkość 50 km/godz jest utrzymywana przy 1630 obrotach na minutę, a 40 km/godz – przy 1300 obrotów na minutę – przy pomocy joysticka CommandPRO.

(rtr) Paweł Okoński, John Deere

reklama
reklama reklama reklama reklama
reklama
300x600 bayer univo szczyt

Ogłoszenia