3.4°C

partnerzy:

reklama
Patrycja Ditterla-Kasperska wraz z mężem Grzegorzem prowadzi rodzinne gospodarstwo rolne w Przedwojowie w powiecie Kamiennogórskim (woj. dolnośląskie). Położone w malowniczej, górzystej scenerii zabudowania otacza 220 hektarów przeznaczonych pod uprawę i łąki zielone.
Stanisław Galikowski prowadzi rodzinne gospodarstwo rolne w Malachinie (woj. pomorskie, pow. chojnicki, gm. Czersk). Gospodarstwo jest nastawione na hodowlę bydła mlecznego oraz uprawę.
Prowadzenie gospodarstwa rolnego to wielkie wyzwanie wymagające dobrego planowania pracy, koordynacji różnych działań, umiejętności zarządzania oraz wykorzystania nowoczesnych maszyn wyposażonych w innowacyjne technologie. Jak sprawnie zarządzać gospodarstwami pokazują rolniczki, dla których jest to nie tylko zawód, lecz też prawdziwa pasja.
Doskonale radzi sobie w gospodarstwie i efektywnie wykorzystuje nowoczesne technologie w codziennej pracy. – Nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną – przyznaje pani Agnieszka Tołłoczko, z którą rozmawiamy o jej obowiązkach, pasji i specyfice prowadzonej działalności.
Gospodarstwo ogrodnicze prowadzone przez Magdalenę i Dariusza Kujawę położone w Pamiątkowie (woj. wielkopolskie, gm. Szamotuły), to ponad 56 hektarów przeznaczonych pod uprawę warzyw gruntowych. / artykuł promocyjny
Gospodarstwo rolne we Wróblewie (woj. wielkopolskie, pow. poznański, gm. Kostrzyn) jest prowadzone przez Danutę i Pawła Goździckich od 1990 roku. Dorośli już synowie Łukasz i Mateusz biorą aktywy udział we wszystkich pracach w gospodarstwie, których nigdy nie brakuje.
Sytuacja na rynku trzody chlewnej nie napawa optymizmem. Deficyt w handlu wieprzowiną się powiększa, import prosiąt rośnie, a ceny pasz idą w górę – ocenia Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej.
23-letnia Joanna z Komornik pod Tulcami (woj. wielkopolskie, pow. poznański) zaczyna samodzielną przygodę w gospodarstwie rodzinnym. Pod okiem swojego ojca, który jest sołtysem, nauczyła się wielu cennych praktyk rolniczych.
Wydajność w gospodarstwie jest najważniejsza – twierdzi Pan Patryk, rolnik z województwa opolskiego. A jednym z kluczowych elementów, aby tę wydajność poprawić, jest posiadanie odpowiednich informacji i wiedzy oraz zastosowanie ich w praktyce.
Czy Polski Związek Łowiecki w tej formie faktycznie powinien być rozwiązany i co trzeba poprawić w prawie łowieckim i szacowaniu szkód? Na ten temat wypowiadają się głównie politycy, urzędnicy, przedstawiciel kół łowieckich. A co myślą o tym rolnicy? Zapraszamy na wywiad z rolnikiem z Podlasia.
reklama reklama

RSS Module