7.1°C

Jak zmniejszyć ilość patogenów w glebie? – metody praktyczne fot. Paweł Pąk

Jak zmniejszyć ilość patogenów w glebie? – metody praktyczne

Napisane przez  Sie 04, 2018

Wysoka zawartość patogennych drobnoustrojów grzybowych w glebie, klimat oraz popełniane błędy w czasie upraw powodują pojawienie się chorób na roślinach, które uprawiamy.

Sprzyjającymi warunkami, przy udziale których chętnie grzyby się rozwijają są m.in. wysoka wilgotność wraz z wysoką temperaturą, prądy powietrza odpowiedzialne za przenoszenie zarodników, kwasowe środowisko, dostępność cukrów oraz innych składników pokarmowych.

Prócz warunków pogodowych i glebowych – które w dużej mierze odpowiadają za rozwój grzybów – rolnicy przyczyniają się do ich rozwoju w czasie złego nawożenia, stosowania nieodpowiedniego systemu uprawy, braku płodozmianu i pozostawienia resztek roślinnych na polu, które zostały porażone.

Pamiętajmy o tym, że coraz więcej grzybów przystosowuje się do panujących warunków, wiele zarodników potrafi przezimować i zaatakować roślinę w roku następnym, dlatego tak ważna jest właściwa uprawa oraz prowadzenie odpowiednich zabiegów pielęgnacyjnych.

Coraz częściej słyszymy i czytamy o grzybach pleśniowych z rodzaju Fusarium spp., które charakteryzują się niskimi wymaganiami środowiskowymi – dobrze przystosowują się do zmieniających się warunków atmosferyczno-glebowych, rozwijają się w szerokim zakresie temperatur od 0 do 30°C –, zasiedlają uprawiane środowisko nie wykazując objawów w początkowych fazach rozwoju rośliny. W późniejszym czasie atakują ze zdwojoną siłą.

W skrócie, grzyby chorobotwórcze z rodzaju Fusarium spp. pomimo tego, że są dobrze rozpoznane przez mikrobiologów i mykologów, wciąż przysparzają wiele kłopotów w czasie uprawiania roślin.

Grzyby te wydzielają toksyny, które są niebezpieczne dla roślin oraz ludzi i zwierząt spożywających produkty wykonane w kolejnym łańcuchu produkcyjnym z zakażonych roślin – tak jak wspomniałam w początkowych fazach nie dają objawów i są trudne do zidentyfikowania.

Fusarium spp. lubi glebę żyzną, gdzie żywi się martwą materią organiczną, jako pasożyt często wybiera rośliny ważne gospodarczo tj. pszenicę, żyto, owies, jęczmień, pszenżyto, kukurydzę i ziemniaki.

Pasożyt w czasie porażenia rośliny dostosowuje się do jej podłoża oraz zmienia swój metabolizm, co pomaga mu w szybkim zaatakowaniu wielu gatunków uprawianych roślin. Obecnie grzyby te przyczyniają się do wywoływania takich chorób jak: więdnięcie, zgorzel siewek i łodyg, zgniliznę organów podziemnych (korzeni), a także plamistość liści.

Dlatego też, mikrobiolodzy oraz mykolodzy starają się wyjść naprzeciw występującemu problemowi jakim jest zbyt wysoka zawartość chorobotwórczych pasożytów w badanym środowisku.

Szukają metod, które powstrzymają masowe ataki ze strony pasożytów z jednoczesnym zabezpieczeniem środowiska powietrzno-glebowego.

Na jakich zabiegach rolnicy powinni się skupić w zwalczaniu grzybów patogenicznych?

Grzyby uwielbiają środowisko kwasowe w którym świetnie się czują. Dlatego też, należałoby zmienić pH gleby na obojętne lub zasadowe.

Jedną z metod podwyższenia odczynu jest zastosowanie odpowiedniego płodozmianu z udziałem roślin strączkowych – soi, łubinu białego, łubinu wąskolistnego, łubinu żółtego.

Dodatkowo, gdy gospodarstwo posiada zwierzęta hodowlane uzyskany surowiec białkowy z tych roślin będzie paszą dla zwierząt, co jest dodatkową zaletą posiadania roślin z rodziny bobowatych.

Następnie, powinno się uważać na nawożenie gleby azotem mineralnym. Zbyt wysokie dawki i niewłaściwy rodzaj nawozu spowodują wzrost grzybów, obniżą odczyn gleby oraz doprowadzą do nagromadzenia toksycznych substancji.

Kolejno, znikome natlenienie środowiska glebowego, koncentracja środków nawozowych przyczyniają się do zakwaszenia, tak więc należy stosować właściwe praktyki napowietrzające ziemię uprawną oraz zmniejszyć zawartość środków nawozowych, jeżeli jest to możliwe.

Warto zastanowić się nad zwiększeniem konkurencyjnych bakterii, które rywalizują z grzybami wypierając je ze środowiska glebowego – wymagane jest doradztwo specjalistyczne z włączeniem badań laboratoryjnych. Trzeba pamiętać, że bakterie rozwijają się powyżej 30 % wilgotności gleby, poniżej tego stanu zaczynają zamierać.

Z kolei grzyby potrafią przeżyć, gdy wilgotność gleby jest na poziomie 15%. Idealnym rozwiązaniem dla powyższego problemu jest zastosowanie deszczowni w okresach wymagających uzupełnienia ilości wody.

Próbki z pozostawionych roślin po zbiorach powinny zostać poddane analizie laboratoryjnej w celu zbadania ich pod kątem możliwego zainfekowania przez pasożyty. Jeżeli wyniki będą pozytywne, należałoby postarać się o jak najszybsze usunięcie resztek roślinnych z pola. W celu zmniejszenia prawdopodobieństwa przedostania się zarodników do gleby. W innym przypadku istnieje możliwość ponownego porażenia roślin w roku następnym.

Dla roślin zaatakowanych przez chorobotwórcze grzyby, warto wybierać biopreparaty, które nie dostarczą środowisku glebowemu substancji chemicznych przyczyniających się m.in. do wzrostu innych patogenów w glebie.

Dla przykładu, skutecznym biopreparatem w walce z różnymi gatunkami grzybów z rodzaju Fusarium spp. jest Biosept 33 SL oraz biopreparaty zawierające w swoim składzie Trichoderma viride. Skuteczność przedstawionych środków została potwierdzona za pomocą badań wykonanych przez naukowców z Zakładu Mikologii, Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu.

Rolnicy, którzy będą zmuszeni do zastosowania preparatu chemicznego (fungicydu) powinni stosować go naprzemiennie z preparatami o różnych substancjach czynnych. Jest to uwarunkowane cechami przystosowawczymi grzybów. Należy zapobiec wytworzeniu odporności na wybrany preparat.

W przypadku, gdy ustosunkowano się do powyższych wskazówek, a nie pożądane gatunki grzybów nadal występują, pozostaje wybór odpowiedniej odmiany rośliny. Firmy zajmujące się hodowlą roślin mają do zaoferowania odmiany odznaczające się wysoką tolerancją na choroby grzybowe i właściwym okresem wegetacyjnym względem panujących warunków.

(rup) Anna Bluszcz

Doktorantka III roku
Katedra Mikrobiologii Ogólnej i Środowiskowej
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

reklama reklama
reklama reklama reklama reklama reklama
reklama