0.6°C

Co zastąpi glifosat po wprowadzeniu zakazu stosowania fot. Paweł Pąk

Co zastąpi glifosat po wprowadzeniu zakazu stosowania

Napisał  Paź 13, 2018

Glifosat – ta nazwa odmieniana jest przez wszystkie przypadki nie tylko na łamach prasy branżowej. O środku tym dyskutują aktywiści społeczni, rolnicy, a nawet politycy. Nad kwestią jego stosowania pochylili się bowiem również członkowie Parlamentu Europejskiego i wszystko wskazuje na to, że w życie wejdzie zakaz używania tej substancji.

Glifosat to aktywna substancja chemiczna przeznaczona do zwalczania chwastów. Stosuje się go powszechnie w uprawach rolniczych, ogrodowych czy parkowych. Środek ten jest pobierany przez zielone części rośliny, a następnie przemieszcza się po całym jej organizmie i dociera do części podziemnych.

Jego działanie opiera się na tym, że hamuje zdolność rośliny do syntezy białek – w wyniku czego roślina zaczyna powoli zamierać (pełen efekt zostaje osiągnięty po mniej więcej trzech tygodniach).

Substancja ta jest najbardziej rozpowszechniona pod nazwą handlową preparatu Roundap – do którego jest dodawana. Nie jest to wcale środek nowy – został wynaleziony przez firmę Monsanto przed prawie pięćdziesięciu laty. Od momentu wprowadzenia go na rynek stał się najpowszechniej stosowanym środkiem rolniczym do zwalczania chwastów.

Nie od dziś jednak glifosat jest również substancją budzącą niezwykle silne kontrowersje. Istnieją bowiem poważne obawy co do jego bezpieczeństwa – i stąd cała wielka dyskusja, która wybuchła na temat jego stosowania. Publikowane są wyniki licznych badań, które wskazują na to, że herbicydy zawierające tę formulację chemiczną mogą na wiele sposobów zagrażać zdrowiu ludzi i zwierząt, a nawet mieć działanie rakotwórcze.

Zaobserwowano m.in., że środki chwastobójcze oparte na tej substancji mogą wywoływać zaburzenia endokrynologiczne, które zakłócają pracę gruczołów dokrewnych i negatywnie wpływają na płodność. Ponadto glifosat przyczynia się do zubożenia bioróżnorodności roślinnej i glebowej.

Jeśli te doniesienia zostaną potwierdzone, to okaże się, iż środki chwastobójcze oparte na glifosacie stwarzają naprawdę duże zagrożenie zarówno dla rolników, jak i konsumentów oraz całego środowiska.O jego wycofanie z rynku i wprowadzenie zakazu stosowania apelują organizacje ekologiczne z całej Europy.

Stosowaniu toksycznych chemikaliów sprzeciwia się również brytyjska organizacja Garden Organic. Jej stanowisko w tej sprawie głosi, że: „używanie preparatów zawierających glifosat, takich jak Roundup, zatruwa glebę, przyrodę i nas samych. Jest to całkowicie sprzeczne z naszymi coraz powszechniejszej przyjmowanymi ideami ekologicznymi”.

Niektóre kraje unijne, takie jak Francja, Włochy czy Holandia, już teraz wprowadziły u siebie ograniczenia stosowania glifosatu – przede wszystkim na terenach zielonych miejsc publicznych. W Belgii od 1 czerwca 2018 roku obowiązuje zakaz sprzedaży tego środka osobom fizycznym i firmom, które nie mają licencji.

Także na forum Unii Europejskiej prowadzona jest debata na temat licencji używania glifosatu w krajach związkowych. Z końcem poprzedniego roku wygasła bowiem 10-letnia licencja na jego stosowanie.

Przez forum unijne przetoczyła się wówczas ogromna dyskusja na temat wpływu tego środka na zdrowie oraz środowisko. W końcu Parlament Europejski, pod silnym naciskiem organizacji rolniczych, zdecydował o przedłużeniu licencji na kolejne pięć lat, jednak 15 grudnia 2022 roku ma nastąpić całkowity zakaz stosowania glifosatu na terenie UE.

Warto w tym miejscu podkreślić, że istnieją inne sposoby usuwania chwastów. Rolnicy szanujący ekologię wielokrotnie pokazali, że glifosat nie jest niezbędny dla wydajnego rolnictwa. Jego stosowanie jest związane z intensywnym rolnictwem, które nie hołduje zasadom zrównoważonego rozwoju.

Tymczasem inteligentne, nowoczesne, ekologiczne rolnictwo, świadome swego wpływu na środowisko naturalne, polega na pracy ramię w ramię z naturą – a nie przeciwko niej. Bazuje ono na wysokiej bioróżnorodności, na dużym zróżnicowaniu upraw i struktur.

Co ważne, unika się w nim licznych monokultur, których występowanie stanowi wręcz zaproszenie dla szkodników. W jego ramach dąży się również do tego, aby nie wysiewać ciągle tych samych roślin po sobie – sprzyja to bowiem zwiększeniu koncentracji szkodników w glebie i roślinności.

Na rynku zaś istnieją preparaty, które są tak samo skuteczne w radzeniu sobie z chwastami jak wymieniony wyżej Roundup, a jednocześnie są o wiele bezpieczniejsze i niechemiczne. Niestety są one nieco droższe – ale czego się nie robi dla zdrowia i życia swojego oraz innych?

Oczywiście ochrona roślin jest problemem o ogromnym znaczeniu. Każdy odpowiedzialny rolnik zastanawia się nad tym, w jaki sposób ją zagwarantować w najszerszym możliwym zakresie.

Nie można jednak zapominać o tym, że nasza odpowiedzialność nie kończy się na danej uprawie. To na naszych barkach bowiem spoczywa los środowiska, w którym żyjemy. Warto o nim pomyśleć także wówczas, gdy stajemy przed sklepową półką i podejmujemy decyzję: wybrać środek droższy, ale zdrowy – czy też tańszy, lecz szkodliwy.

(rup) Anna Bluszcz
Doktorantka IV roku

Wydział Rolnictwa i Bioinżynierii
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

reklama reklama reklama reklama reklama