SYN CarialStar screening 1920x1080 big kopia

19.1°C

partnerzy:

reklama

syngenta neu

reklama
reklama
Polska jest aktualnie trzecim producentem cukru w Unii Europejskiej (ok. 2 mln ton w sezonie 2016/2017) i ustępuje pod tym względem tylko Francji (4,2 mln t) i Niemcom (3,6 mln t).
Mimo, że tegoroczna kampania buraczana rozpoczęła się bardzo wcześnie, bo już pod koniec sierpnia, wielu rolników wciąż nie zebrało surowca z pól.
Polska jest aktualnie trzecim producentem cukru w Unii Europejskiej (ok. 2 mln ton w sezonie 2016/2017) i ustępuje pod tym względem tylko Francji (4,2 mln t) i Niemcom (3,6 mln t). Wygląda na to, że tym roku będzie podobnie. Kampania buraczana trwa w pełni, a sprzyjące warunki atmosferyczne sprawiły, że tegoroczne zbiory zapowiadają się rekordowo. Łączny areał upraw to około 226 tysięcy hektarów buraków cukrowych, a średni plon otrzymywany z hektara szacuje się na około 65 ton. Na wysokie plony nie wpłynął nawet fakt, że tegoroczna kampania rozpoczęła się bardzo wcześnie, a pierwsze dostawy surowca w ramach zawartych umów miały miejsce już pod koniec sierpnia. Brak słonecznych dni w ostatnim czasie, sprawił jednak, że w większości regionów kraju, pojawił się problem z niską polaryzacją. Zazwyczaj nie przekracza ona 16%, ale bez względu na to, powinien być to udany rok dla producentów. (rpf) Krzysztof Przepióra
Na mocy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013, którego celem jest ustanowienie wspólnej organizacji rynków produktów rolnych, plantatorów uprawiających buraki cukrowe, czekają spore zmiany. 
W tym roku mija sto dziewięćdziesiąta siódma rocznica założenia pierwszej przyfolwarcznej cukrowni w Polsce – inicjatorem jej uruchomienia był Józef Mycielski, który dokonał tego w swoich dobrach w Gałowie pod Szamotułami w 1820 roku.
Zjazd Delegatów Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego (KZPBC) domaga się sprywatyzowania Krajowej Spółki Cukrowej zgodnie z ustawą, tj. na rzecz plantatorów buraków oraz pracowników cukrowni. W razie braku zgody na taką prywatyzację, plantatorzy grożą protestami.
reklama
reklama reklama reklama reklama reklama