SYN CarialStar screening 1920x1080 big kopia

29.1°C

partnerzy:

reklama

syngenta neu

reklama
reklama
Soja jest najtańszym i najbardziej dostępnym źródłem białka używanym przy produkcji pasz. Jest nią karmiony głównie drób, którego produkcja stale rośnie, również producenci pasz przyznają, że wraz ze wzrostem produkcji kurczaków rośnie też import soi.
Zwiększenie powierzchni upraw roślin białkowych i zmniejszenie zależności od importowanego białka GMO jest jednym z głównych priorytetów Polski na najbliższe lata.
Wygląda na to, że wprowadzenie zakazu stosowania pasz zawierających surowce z genetycznie modyfikowanych roślin, po raz kolejny przesunie się w czasie.
Konferencja pt. „Krajowe źródła białka jako alternatywa dla importowanego białka modyfikowanego genetycznie z perspektywy przemysłu paszowego” była okazją do dyskusji w celu wypracowania stanowiska dotyczącego stosowania w paszach białka modyfikowanego genetycznie.
Wszystko wskazuje na to, że wprowadzenie zakazu stosowania pasz zawierających surowce z genetycznie modyfikowanych roślin, po raz kolejny przesunie się w czasie.
Jednym z celów Polski na najbliższe lata jest powiększenie areału uprawy stoi na terenie kraju i ograniczenie importu białka GMO, które aktualnie sprowadzane jest w ilościach przekraczających w skali roku 2,3 miliona ton.
Uprawa soi w Polsce, mimo że nie jest jeszcze zbyt powszechna, z roku na rok, cieszy się coraz większym zainteresowaniem.
W tym celu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbyło się czwarte posiedzenie zespołu ds. alternatywnych źródeł białka. Tematem spotkania było opracowanie działań, które prowadziłyby do ograniczenia zapotrzebowania na importowane białko.
Rozpoczęły się konsultacje publiczne projektu ustawy o oznakowaniu produktów wytworzonych bez wykorzystania organizmów genetycznie zmodyfikowanych oraz o zmianie niektórych innych ustaw.
6 grudnia Prezydent RP Andrzej Duda podpisał ustawę z 4 listopada 2016 o zmianie ustawy o paszach.
reklama
reklama reklama reklama reklama reklama