REKLAMA

Wiceminister rolnictwa: przygotowania do aukcji w Janowie niezagrożone

Redakcja - Prawo i Finanse
18.05.2016
Lubię to
Lubię to
0
Super
Super
0
Haha
Haha
0
Smutny
Smutny
0
Szok
Szok
0
Zły
Zły
0
chat-icon 0

Przygotowania do aukcji koni w Janowie Podlaskim są niezagrożone - powiedział we wtorek wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski, przedstawiając dorobek resortu w ciągu pół roku rządu. Dodał, że zainteresowanie aukcją jest "nie mniejsze niż w latach poprzednich".

PAP / Wojciech Pacewicz
REKLAMA

Przygotowania do aukcji koni w Janowie Podlaskim są niezagrożone - powiedział we wtorek wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski, przedstawiając dorobek resortu w ciągu pół roku rządu. Dodał, że zainteresowanie aukcją jest "nie mniejsze niż w latach poprzednich".

Babalski zastępował podczas wtorkowej prezentacji dorobku półrocza rządu przebywającego w Brukseli ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela. Po tym, jak przedstawił zasadniczą prezentację, premier Beata Szydło zadała mu pytanie o przygotowania do aukcji koni arabskich w Janowie Podlaskim.

"Czy wszystko jest pod kontrolą i czy te prace naprawcze, które zostały wdrożone, przynoszą jakieś pozytywne efekty?" - pytała szefowa rządu.

Babalski przyznał, że sprawa Janowa "budziła bardzo wiele emocji", ale "emocje pomału opadają".

Zaznaczył, że za przygotowanie dorocznej aukcji odpowiada Agencja Nieruchomości Rolnych razem z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi.

"Wczoraj podano nam informację, że nie ma żadnego opóźnienia w stosunku do lat ubiegłych, jeśli chodzi o przygotowanie tej aukcji" - powiedział Babalski. "Podano, że pomimo sytuacji, która się wytworzyła, również i medialnej, zainteresowanie jest nie mniejsze niż w latach poprzednich" - dodał.

Informacja ta, zaznaczył, została przekazana podczas inauguracyjnego posiedzenia powołanej przez ministra Rady ds. Hodowli Koni w Polsce, którą on sam kieruje. "Odbyła się bardzo ciekawa i pouczająca dyskusja, tematem dominującym była nie sytuacja w stadninach, ale sytuacja odnośnie przyszłości hodowli polskich koni" - mówił.

Zamieszanie wokół stadnin rozpoczęło się od odwołania w lutym przez prezesa ANR prezesów stadnin koni arabskich: Marka Treli z Janowa Podlaskiego i Jerzego Białoboka z Michałowa oraz inspektor ds. hodowli koni Anny Stojanowskiej, co spotkało się z oburzeniem środowiska w kraju i za granicą, wiele krytycznych głosów padło ze strony polityków opozycji i mediów.

W marcu w stadninie w Janowie padły dwie klacze - Preria i Amra - należące do stadniny koni Halsdon Arabians, której właścicielką jest Shirley Watts, stała bywalczyni dorocznej aukcji koni arabskich Pride of Poland. Oba konie zostały niegdyś kupione przez Watts właśnie na aukcjach w Janowie. Konie padły prawdopodobnie z powodu skrętu jelit. W październiku 2015 roku w podobnych okolicznościach, z powodu skrętu jelit, padła inna utytułowana klacz janowskiej stadniny - Pianissima - co było jednym z powodów odwołania ze stanowiska długoletniego szefa stadniny Marka Treli.

Zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa ws. nieprawidłowości w stadninach koni arabskich w Janowie Podlaskim i Michałowie złożyła w marcu Agencja Nieruchomości Rolnych. Śledztwo dotyczące niegospodarności, jakiego miały się dopuścić odwołane w lutym władze stadnin, prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie.

ANR ogłosiła postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko prezesa Stadniny Koni Arabskich w Janowie Podlaskim. Nabór potrwa do 30 maja. (PAP)

Lubię to
Lubię to
0
Super
Super
0
Haha
Haha
0
Smutny
Smutny
0
Szok
Szok
0
Zły
Zły
0
chat-icon 0

REKLAMA

Polecane

Komentarze (0)

Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin


REKLAMA

Zobacz więcej

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA