REKLAMA

Wiosenne anomalie – jak susza i przymrozki kształtują sytuację na polach i w sadach?

Piotr Nowak
17.06.2026
chat-icon 0

Start sezonu wegetacyjnego w 2026 roku przyniósł polskim producentom żywności skumulowane wyzwania pogodowe, które drastycznie zróżnicowały sytuację w poszczególnych regionach kraju. Nakładające się na siebie fale wiosennych przymrozków oraz postępujący deficyt wilgoci zmusiły rolników i sadowników do natychmiastowego zweryfikowania tradycyjnych planów agrotechnicznych.

fot. Adobe Stock
REKLAMA

Pierwsze prace polowe związane z nadejściem wiosny rozpoczęły się najwcześniej w południowych i zachodnich rejonach Polski. Już w marcu producenci ruszyli tam z siewami warzyw gruntowych. Zupełnie odmienna sytuacja panowała natomiast na północy i wschodzie kraju, gdzie przedłużające się chłody znacznie opóźniły wjazd maszyn na pola. Bez względu jednak na region, kluczowym wyzwaniem stała się ochrona wrażliwych zasiewów. Rolnicy coraz chętniej korzystali z agrowłóknin i specjalistycznych osłon, które pomogły ograniczyć parowanie oraz utratę wilgoci z gleby. Działanie to okazało się nieodzowne, gdyż brak opadów doprowadził do szybkiego przesuszenia wierzchnich warstw gruntu w wielu obszarach kraju.

Niedobór wody nie tylko utrudnił równomierne wschody roślin, ale zmusił także wielu gospodarzy do wcześniejszego niż zwykle uruchomienia systemów nawadniających. W obliczu tych trudności klimatycznych rozwijała się także sytuacja na polach uprawnych. Oficjalna wegetacja ozimin ruszyła już w drugiej dekadzie marca, lecz szybko uległa zahamowaniu przez wyraźne niedobory wilgoci w glebie. Problemy producentów zbóż pogłębił kwiecień, który przyniósł wyjątkowo zimne noce i okazjonalne przymrozki, skutecznie spowalniając rozwój zbóż jarych. Podobne warunki pogodowe negatywnie wpłynęły również na sektor ogrodniczy oraz sadowniczy. Mimo że według Głównego Urzędu Statystycznego drzewa i krzewy owocowe przezimowały ogólnie dobrze, to wiosenne spadki temperatur częściowo zweryfikowały te optymistyczne prognozy.

Najbardziej ucierpiały uprawy takie jak morele, czereśnie, brzoskwinie i niektóre odmiany śliw. Rośliny te charakteryzują się bowiem najwcześniejszym kwitnieniem, więc ich pąki i zawiązki kwiatowe okazały się szczególnie wrażliwe na mrozy. Relatywnie łagodnie zimę przetrwały plantacje jagodowe i truskawkowe, które w większości poradziły sobie dobrze z trudnymi warunkami. Niemniej miejscami, szczególnie tam, gdzie w czasie największych mrozów brakowało pokrywy śnieżnej, plantatorzy zauważyli drobne uszkodzenia pędów i koronek.

Najistotniejszym wyzwaniem dla branży jest jednak fakt, że przedłużające się chłody spowolniły rozwój truskawek w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Dla wielu producentów obecne warunki pogodowe są wyraźnym sygnałem, że współczesna produkcja rolno-spożywcza wymaga elastyczności, stałego monitorowania poziomu wilgotności oraz szybkiego reagowania na ewentualne załamania pogody. W tym sezonie podstawą osiągnięcia satysfakcjonujących wyników finansowych będzie umiejętne zarządzanie gospodarką wodną oraz precyzyjna ochrona upraw przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi.
(rw) Źródło: GUS

chat-icon 0

REKLAMA

Polecane

Komentarze (0)

Zaloguj się lub załóż konto, Twoja nazwa zostanie automatycznie przypisana do komentarza.

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin


REKLAMA

Zobacz więcej

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA