-5°C

Jak sobie radzić zimą w oborach udojowych fotolia

Jak sobie radzić zimą w oborach udojowych

Napisał  Gru 26, 2018

Zimą troszkę mniej pracy a zarazem więcej wolnego czasu mają rolnicy, których główną działalnością jest uprawa roślin. Hodowcy bydła mają w tym okresie tak samo dużo pracy jak o innnych porach roku.

Zwłaszcza producenci mleka mogą mówić o naprawdę ciężkiej pracy każdego dnia i przez cały rok. Cieżka i mroźna zima potrafi dodatkowo skomplikować sytuację. Gospodarz musi zadbać o odpowiednie warunki, żywienie i dobrostan zwierząt przez cały rok.

Pogoda bywa kapryśna i zmienna, trudno określić kiedy zaatakuje zima, która portafi na dobre rozpocząć się już w listopadzie albo uderzyć silnymi mrozami w lutym. Są też takie zimy, kiedy nie ma śniegu i mrozu. Hodowca musi analizować sytuację na bieżąco i reagować, przygotowując budynki gospodarskie tak, aby nie pojawiały się duże wahania warunków klimatycznych.

Brak reakcji może spowodować np. nagły spadek temperatury i wzrost wilgotoności poza przyjęte normy (65-80%), co może się przełożyć na wyziębienie i przeciągi w oborze.

Jeśli takie warunki utrzymują się dłuższy czas to może spaść wydajność przy jednoczesnym zwiększeniu zużycia paszy. U zwierząt może się również pojawić zapalenie wymion, a także zaburzenia w rozrodzie oraz inne choroby metaboliczne.

Również panujące w oborze zbyt wysokie temperatury oraz wilgotność powietrza są szkodliwe. Mogą się wtedy pojawić układu oddechowego, a także przegrzanie oraz stres u krów wysokowydajnych.

Planując budowę obory należy dokładnie przemyśleć jej funkcjonalność. Ważne jest, aby była funkcjonalna dla bydła i dla użytkowników. Popełnione na starcie błędy i usterki będą się mściły w przyszłości i ograniczały produkcję, funkcjonalność i wygodę dla hodowcy i zwierząt przez całe lata, w końcu oborę buduje się na kilkadziesiąt lat. Poprawianie czy też usuwanie błędów popełnionuch przy planowaniu i budowie obory często wiąże się z dużymi kosztami. Bywa też, że nie da się ich już usunąć.

Obory do hodowli bydła mlecznego możemy podzielić na dwa typy ze względu na funkcjonalność i konstrukcję:

- obory tradycyjne starego typu i obory uwięziowe (stropowe)
Tzw. ciepłe, które były budowane 30 lat temu i wcześniej, a ostatnio modernizowane i dostosowywane do standardów unijnych. W momencie ich budowy dominowało u nas nasze rodzime bydło o mniejszych wymogach i wydajnościach, ale odporniejsze na niekorzystne warunki żywieniowe i dobrostan.

Obory wolnostanowiskowe o dużej kubaturze
Nowo powstałe, funkcjonujące od niedawna, przestronne z odpowiednimi regulacjami wymiany gazów (wentylacji) i utrzymaniem odpowiedniej temperatury. Te ostatnie są dostosowane do obecnego wysokowydajnego bydła i preferowanego wolnostanowiskowego systemu ich utrzymania.

(rzw) pm / źródło: ŚODR

reklama reklama reklama reklama reklama