partnerzy portalu

reklama
Pozostałości z antybiotyków zatruwają mięso zwierząt hodowlanych fot. Tomasz Kodłubański

Pozostałości z antybiotyków zatruwają mięso zwierząt hodowlanych

Napisał  Sty 17, 2018

Światowa Organizacja Zdrowia nalega na przemysł przetwórstwa rolnego by przestać usuwania antybiotyków by zwiększyć wzrost zdrowych zwierząt hodowlanych.

WHO ujawniła, że w niektórych krajach, 80% wszystkich antybiotyków kończy jako lek stosowany do wzrostu masy mięśniowej zwierząt w sektorze zwierzęcym.

Nadmierne stosowanie lekarstw w hodowli zwierząt zagraża zwiększeniem odporności organizmów zwierząt na pewne typy leków, co z kolei prowadzi do niezahamowanego wzrostu różnych typów bakterii.

W swoich zaleceniach WHO stwierdza, że zwierzęta hodowane na mięso, mleko lub jaja powinny być leczone antybiotykami tylko gdy są rzeczywiście chore lub gdy infekcja pojawiła się pośród zwierząt w całym stadzie.

Zamiast lekarstw, farmerzy powinni przeciwdziałać chorobie poprze poprawę higieny w gospodarstwie lub poprzez szczepienia.

Wraz z zaleceniami dotyczącymi higieny hodowli, pojawił się nowy raport ujawniający kraje w Europie, w których pozostałości antybiotyków w żywności mają najwyższy poziom.

W siódmym corocznym raporcie Europejskiej Agencji Medycznej wymienionych jest 30 europejskich krajów, w których sprzedaje się antybiotyki stosowane w hodowli zwierząt.

Wśród największych trucicieli żywności mówi się o Bułgarii, w której średnio pozostałości antybiotyków w 1 kg mięsa wynosi 121 miligramów, co stawia Bułgarię na ósmym miejscu w Europie w stosowaniu antybiotyków.

Mięso z Norwegii zawierało przynajmniej pozostałości antybiotyków na poziomie 2 mg na 1 kg, w Islandii 5 mg, a w Szwecji 1 mg.

W Polsce oficjalnie nie ma pozostałości antybiotyków ani w mięsie drobiowym ani w wieprzowym. Jednak można sobie wyobrazić poziom pozostałości w mięsie zwłaszcza, że tylko w 2013 r. w produkcji zwierzęcej w Polsce wykorzystano 562 tony antybiotyków i tak dzieje się właściwie do chwili obecnej.

(rzw) Tomasz Kodłubański 

reklama reklama reklama reklama
reklama