1.9°C

Rekordowo niskie ceny indyków! ⓒ prophoto24 - Fotolia.com

Rekordowo niskie ceny indyków!

Napisał  Cze 26, 2018

Tak niskich cen nie było jeszcze w historii! Na tak drastyczne spadki nie wpłynęły jednak żadne zewnętrzne czynniki. Za indyki producenci dostają marne grosze, a wszystko przez to, że liczyli na spore zamówienia, zwiększyli produkcję i... się przeliczyli.

Jak podkreślają eksperci, jeśli branża drobiarska jest zdecydowanie na plusie, to ceny indyków na pewno się do tego nie przyczyniają. Patrząc na średnie ceny z ostatnich lat, tegoroczne spadły do wyjątkowo niskiego poziomu.

Ceny najniższe w historii

- Te ceny są rekordowo niskie. Tak niskich cen jeszcze nie było w historii. Jest to efekt ubiegłorocznego spadku eksportu przy jednoczesnym wzroście produkcji. Producenci liczyli, że ta sprzedaż będzie dosyć wysoka, natomiast wystąpiły ograniczenia w eksporcie i to one spowodowały, że mamy dużą podaż indorów i wyjątkowo niskie ich ceny – wyjaśnia Marta Skrzypczyk, analityk rynków rolnych BGŻ BNP Paribas.

Według analiz rynkowych ministerstwa rolnictwa z dnia 21.06, średnie ceny indorów w skupie drobiu rzeźnego 17. czerwca br. nieznacznie spadły do poziomu 4,71 zł/kg. Indyczki są jeszcze tańsze – można za nie było otrzymać średnio 4,42 zł/kg. Oczywiście, mowa tu o cenach na krajowym rynku. W porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku, spadki są wyjątkowo duże. W przypadku indorów ceny są niższe o prawie 13%, a w przypadku indyczek niemal o 19%.

Producenci liczyli na zyski i...się przeliczyli

Patrząc tylko na liczby, wydawać by się mogło, że zaistniała sytuacja to efekt jakiegoś wyjątkowego krachu na rynku, ograniczeń w sprzedaży poza granice kraju czy na wewnętrznym rynku. Jednak nic takiego nie miało miejsca. Nie było żadnych większych ograniczeń zewnętrznych eksportowych.

Oczywiście, po drodze drobne „komplikacje” wystąpiły – w minionym roku była grypa ptaków, i zarówno w przypadku kurcząt, jak i indyków, do części krajów nie mogliśmy wysyłać tego mięsa. Jednak nie były to aż tak duże ograniczenia, które mogłyby wpłynąć tak znacząco na ceny. Co więc się stało?

- To nie jest tak, że coś wyjątkowego wydarzyło się na rynku. Po prostu jest to kwestia mniejszych zamówień. Nawet jak pytaliśmy producentów, eksporterów i przetwórców, co się dzieje, odpowiadali, że... nic się nie dzieje. Nadal ta sprzedaż jest możliwa, nic nie stoi na przeszkodzie. Natomiast były zawarte znacznie mniejsze kontrakty. Po prostu rozjechały się oczekiwania producentów z zapotrzebowaniem na rynku – wyjaśnia Marta Skrzypczyk.

Poprawy nie widać, przynajmniej na razie

Ceny wyjątkowo niskie są... i na razie nic nie zapowiada, żeby w najbliższym czasie miały się one zmienić. Niestety, producenci muszą się z zaistniałą sytuacją pogodzić i poczekać cierpliwie na wzrost popytu. - Zapewne przez kilka najbliższych miesięcy te ceny utrzymają się na tak niskich poziomach, zanim sytuacja dojdzie do normy – prognozuje Marta Skrzypczyk.

Do tego czasu warto jednak dobrze przemyśleć dalszą strategię produkcji i zabezpieczyć się na przyszłość, poszukać nowych klientów lub przynajmniej wyciągnąć naukę z tego doświadczenia, aby w przyszłości nie było już takich zaskoczeń.

(rzw) Renata Struzik

reklama