Z przeprowadzonych przez NIK kontroli wynika, że państwowa hodowla koni w Polsce prowadzona była przez spółki rzetelnie, nie zawsze jednak gospodarnie. Dotyczyło to przede wszystkim gospodarowania majątkiem spółek.
W związku z obostrzeniami związanymi z koronawirusem małe ośrodki jeździeckie i hodowcy koni nie mogą prowadzić treningów, jazd szkoleniowych i rekreacyjnych. Powoduje to kłopoty finansowe i probelmy z zakupem paszy dla koni.
Jadąc drogą wojewódzką 708 z Ozorkowa do Strykowa, w Kęblinach - małej wiosce położonej nad rzeką Moszczenicą znajduje się jedyna w swoim rodzaju prywatna stadnina zarodowa koni polskich i śląskich.
– Hodowlę koni powinniśmy uczynić naszą narodową specjalnością – uważa profesor Marian Kaproń, autor programu hodowli koni w Polsce, który omawiany był w poniedziałek podczas spotkania rady ds. hodowli koni.
Na pierwszym posiedzeniu Rady ds. hodowli koni powołano 6 roboczych zespołów - poinformował w poniedziałek wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski. Rada ma wypracować kompleksowy program hodowli koni w Polsce w oparciu o stadniny państwowe.
Zmiany w państwowych stadninach „godzą w podstawy polskiej hodowli koni arabskich” – głosi rezolucja przyjęta w sobotę na zjeździe Polskiego Związku Koni Arabskich w Janowie Podlaskim (Lubelskie).
reklama reklama

Ogłoszenia

 

RSS Module