fbpx
Kiła kapusty w ziemniakach - jak ją rozpoznać i zwalczać? fot. Adobe Stock

Kiła kapusty w ziemniakach - jak ją rozpoznać i zwalczać?

Napisał  Mar 09, 2022

Rolnictwo to nie praca kilka godzin dziennie, a styl życia – nieustanny dogląd i obserwacja to podstawa przy każdej, nawet najmniejszej uprawie. Plony są owocem pracy i zaangażowania. Niestety, współpraca z naturą nie jest łatwa. Na uprawy warzyw, w tym ziemniaków, czyha na wiele zagrożeń, w tym chorób o bardzo różnym pochodzeniu. Jedną z nich jest kiła kapusty – ziemniaki są jej bardzo częstym żywicielem.

Plasmodiophora brassicae wysysa z roślin wiele pożywnych składników, stając się dla nich poważnym zagrożeniem. Nie tylko dla jednego krzaczka, a i dla całej uprawy ziemniaka w danym miejscu. Tym samym priorytetem jest działanie profilaktyczne, które może pozwolić uniknąć zarażenia. Gdy już do niego dojdzie – reakcja musi być na tyle szybka i skuteczna, aby zapobiec dalszym zniszczeniom.

Kiła kapusty na ziemniakach najczęściej rozwija się w warunkach dużej wilgotności przy zbyt niskiej i zbyt wysokiej temperaturze (poniżej 20 i powyżej 24 stopni) oraz niskim pH (poniżej 6,3). Sprzyjającymi czynnikami są także zalewy oraz stosunkowo mały dostęp powietrza. Choroba jest wywołana obecnością pierwotniaka znanego bliżej jako Plasmodiophora brassicae – polifagiczny organizm. Zaraża on blisko 200 gatunków roślin, a w tym m.in. rzepak, kalafiory czy brukselkę. Aby szerzej odpowiedzieć na pytanie, jak wygląda kiła kapusty na uprawach, należy szczególnie przyjrzeć się jej niepokojącym objawom.

Kiła kapusty - objawy

Zarodniki przetrwalnikowe mają szansę pozostać w glebie nawet przez dekadę – sukcesywnie zarażając rośliny. Objawy mogą być zauważalne na ich częściach nadziemnych. Należą do nich m.in.

  • całościowe zamieranie włośników,
  • zahamowanie wzrostu i rozwoju,
  • przebarwienia o różnorodnym kolorycie.

Gdy pojawiają się podejrzenia, że roślinę atakuje choroba, należy ją wykopać i zapoznać się ze stanem jej korzenia. Ocena części podziemnych może potwierdzić lub wykluczyć wykrycie kiły, choć nadal nie jest to gwarancja prawidłowej diagnozy. Wśród cech towarzyszących chorobie wyróżniamy gładkie, kremowe narośla zwane galasami – z czasem przybierają one kolor brunatny. Wówczas dochodzi do procesu gnicia oraz ostatecznego zniszczenia rośliny. Sygnałem alarmującym jest także kształt oraz rozwój korzeni – gdy nie są wytworzone boczne struktury, ziemniak może być zaatakowany kiłą kapusty.

Kiła kapusty - zwalczanie

Dla wielu rolników poważnym problemem jest kiła kapusty. Jak zwalczać ten chorobotwórczy ustrój? W dalszym ciągu jest to bardzo częsta i jednocześnie najgroźniejsza choroba roślin krzyżowych – m.in. dlatego, że jej opanowanie bywa trudne. Niemniej, przy dużej cierpliwości oraz odpowiednim zapleczu opanowanie jej nie jest niemożliwe.

Jak zapobiegać pojawianiu się kiły kapusty? Oprysk jest zaliczany do jednych z bardziej skutecznych metod. Na rynku istnieje kilka środków, część z nich bazuje na recepturze bazującej na skrzypie polnym. W sklepach dostępne są również biostymulatory, które poza funkcją stymulacji, powodują blokadę rozwoju choroby. Największą troską należy otoczyć glebę – odpowiednie warunki znacząco zmniejszają możliwość wystąpienia choroby. Wśród istotnych działań wyróżniamy:

  • podnoszenie pH gleby do wartości powyżej 6,5 (w kierunku zasadowego) oraz kontrolę poziomu pH co 3-4 lata,
  • stosowanie płodozmianu co około 4 lub 4,5 roku,
  • dbałość o zredukowanie zalań gleby,
  • unikanie wylewania na pola obornika pochodzącego od zwierząt karmionych roślinami z rodziny kapustowatych,
  • nieustanną kontrolę nad jakością uprawy,
  • zminimalizowanie kontaktu upraw z zanieczyszczeniami oraz zabrudzeniami (m.in. nanoszonymi przez maszyny).

Gdy pojawia się podejrzenie kiły kapusty, jest możliwe wykonanie specjalistycznego badania biologicznego na obecność pierwotniaka. Dobór metody jest zależny od konkretnego przypadku oraz techniki – różnią się one kosztem, czasem wykonania oraz współczynnikiem czułości. Zważywszy na precyzję badań, czas oczekiwania na wynik wynosi nawet kilka tygodni. Do dyspozycji pozostają też metody badań molekularnych, a wśród nich – test PCR, real-time PCR oraz LAMP. Samo uzyskanie wyniku trwa około kilku godzin, tak więc umożliwia to szybką reakcję i działanie.

(rup)

Udostępnij:

Skomentuj